Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

22.07.2019
poniedziałek

Rocznica wielkiego zjazdu (i plany kolejnego)

22 lipca 2019, poniedziałek,

Mija rok, od kiedy Andrzej Bargiel jako pierwszy człowiek na świecie zjechał na nartach z wierzchołka K2. Równocześnie wiadomo, że 31-letni zakopiańczyk rodem z Łętowni planuje kolejną wyprawę.

Był czwartek 19 lipca 2018 r., gdy późnym popołudniem Bargiel wyruszył z bazy pod K2 do obozu drugiego, gdzie czekał jego wspinaczkowy partner Janusz Gołąb. Następnego dnia rano ekipa dotarła do obozu trzeciego na wysokości 7000 m n.p.m. Dalej Jędrek wyruszył sam i po nocy w obozie czwartym na wysokości 8000 m n.p.m. parę minut przed północą z soboty na niedzielę rozpoczął atak szczytowy.

Kilka minut po godzinie ósmej (czasu polskiego) 22 lipca stanął na wierzchołku drugiej co do wysokości góry Ziemi – 8611 m n.p.m.! Po chwili odpoczynku, zgodnie ze swoją metodą działania w wysokich górach, przypiął narty i rozpoczął zjazd powrotny. Trasa przebiegała w całości po śniegu. (Fot. Marek Ogień)

Prowadziła ramieniem do drogi Cessena, stamtąd zaś pod wielkimi serakami tzw. Trawersem Messnera do grani na drodze Kukuczka-Piotrowski, a w końcu pełnymi szczelin polami śnieżnymi dojechał do tzw. podstawy góry.

Opr. Marcin Kin

Tym samym skalpinista z Łętowni przeszedł do historii światowego himalaizmu i narciarstwa.

Ekspedycję Bargiela na K2 relacjonowałem z detalami na bieżąco. Podobnie jak jego poprzednie osiągnięcia: wejścia, a potem zjazdy ze „środkowej” Shishapangmy w 2013 r., Manaslu w 2014 r., Broad Peak w 2015 r., a wreszcie pokonanie w rekordowym czasie pięciu siedmiotysięcznych szczytów Śnieżnej Pantery w 2016 r. Relacjonowałem również jego pierwszą próbę zdobycia w ten sposób K2 w 2017 r.

Sam Jędrek opowiadał zaś tu już w 2013 r. o swoim pomyśle, by do zdobywania najwyższych szczytów świata (a zwłaszcza przyspieszania w ten sposób powrotów do bazy) używać nart. Koncept nazwał „Hic sunt leones”.Zakopiańskie wróble ćwierkają, że Jędrek mocno zintensyfikował ostatnio swój program treningowy. Oznaczać to może jedno: nową wyprawę. Tym razem celem będzie najpewniej najwyższy szczyt globu, czyli Mount Everest (8848 m n.p.m.).

PS Materiał wideo dokumentujący zjazd z K2 jest dostępny na kanale YouTube.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php