Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

30.12.2020
środa

Stacje kontra covid (3): Schilthorn (i Bond)

30 grudnia 2020, środa,

W przeglądzie pomysłów na ograniczenie groźby rozprzestrzenia się pandemii kolej na oryginalny – i niemożliwy do zrealizowania gdzie indziej z racji udziału samego Jamesa Bonda – koncept leżącego w Alpach Berneńskich Schilthorn.

Schilthorn jest jednym z niewielu w Europie czynnych dziś ośrodków zimowych. Naturalnie i tu obowiązują rygory – na dodatek, jak na Szwajcarię przystało, precyzyjne, kompleksowe, surowe i przestrzegane. Obowiązuje zatem m.in. noszenie maski na wszystkich wyciągach, na peronach i stacjach, w budynkach i pomieszczeniach zamkniętych oraz odpowiedni dystans.

Miejsce ma piękne narciarskie tradycje. Pisałem tu o nich szeroko przy okazji relacjonowania zawodów Pucharu Świata na jednej z najsłynniejszych (bo najtrudniejszych) tras zjazdu w Wengen, położonym po drugiej stronie doliny Lauterbrunnen.

Ważnym elementem legendy Schilthorn jest James Bond – to właśnie na tym szczycie (2970 m n.p.m.) i okolicznych zboczach rozgrywa się akcja filmu „W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” (1969). Jakiś czas temu przy górnej stacji znanej z przygód 007 kolejki powstała restauracja Piz Gloria (jej flagowym daniem jest bondowski burger…) oraz muzeum pokazujące historię, kulisy i fenomen filmów ze słynnym agentem brytyjskiej Secret Service (też je opisywałem).

Teraz natomiast słynny szpieg wykonuje na Schilthorn, kto wie, czy nie najtrudniejsze zadanie: pokazuje mianowicie, jak skutecznie walczyć z pandemią covid-19.

Pokazuje to zarejestrowany tam nowy film o Jamesie Bondzie „No Time to Die”. Oto i on.

PS Wbrew jesiennym planom (anonsowałem je tutaj we wrześniu) ze względu na zarazę i związane z nią ograniczenia dotyczące większych imprez sportowych włodarze ośrodka podjęli decyzję o odwołaniu w tym sezonie kolejnej edycji (a byłaby już 78.!) legendarnego wyścigu Inferno, czyli dostępnego dla wszystkich zjazdu na nartach z Schilthorn do samej doliny.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. A ja zapraszam na narty do Nevady:

    Squaw Valley
    Tahoe – Reno – Squaw Valley
    Sportowy Styl Nr.6 (67) 2000

css.php