Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

11.09.2019
środa

Nowości na najbliższą zimę: ze skipassem do pałacu

11 września 2019, środa,

Karnet na wyciągi w 13 stacjach narciarskich będący równocześnie biletem wstępu do pałacu cesarskiego, kilku muzeów, zoo, na baseny i lodowisko – to sposób na przyciągnięcie gości, wymyślony wspólnie przez zarządzających turystyką w Innsbrucku i pobliskich dolinach alpejskich (m.in. lodowcem Stubai).

Pomysłodawcy reklamują Ski plus City Pass – bo tak nazwali swój koncept – jako „pierwszy i jedyny taki karnet na świecie”. Przyświeca mu hasło „Rano sport, wieczorem kultura” – i tam, gdzie są ku temu warunki, może stać się zalążkiem nowego trendu w zimowych wyjazdach.W ramach jednego biletu można bowiem, po pierwsze, korzystać z 13 ośrodków narciarskich w rejonie Innsbrucka. Jest wśród nich przede wszystkim obszar lodowca Stubai, ale też zacne stoki na przedmieściach stolicy Tyrolu (Nordkette), znane z igrzysk olimpijskich trasy Patscherkofer i Axamer Lizum czy klimatyczne (zarówno pod względem nastroju i widoków, jak jakości śniegu) Schlick 2000 i Kühtai. W sumie ponad 300 km przygotowanych tras (co więcej, na tych położonych na lodowcu można jeździć zwykle już od października przynajmniej do połowy maja).

Po drugie, Ski plus City Pass zapewnia dostęp do 22 ciekawych miejsc regionu. A akurat w okolicach Innsbrucka jest w czym wybierać. W samym mieście można zwiedzić chociażby pałac Habsburgów Hofburg, muzeum Goldenes Dachl, Muzeum Sztuki Ludowej, Tyrolskie Muzeum Regionalne Ferdinandeum, Zbrojownię, Panoramę Tyrolu i Kaiserjägermuseum oraz kościół dworski Hofkirche i miejskie wieże. Bądź poznać miasto pieszo w towarzystwie przewodnika, opowiadającego o barwnej jego historii – było nie było Innsbruck od czasów rzymskich odgrywał rolę bramy między południem a północą Europy (ze wszystkimi tego konsekwencjami).

Z karnetem można wybrać się także do Świata Kryształów Swarovskiego lub Tyrolskiej Galerii Sztuki Taxispalais, wejść na skocznię narciarską Bergisel, do Tyrolskiego Muzeum Kolejek Linowych, Centrum Nauki Audioversum, Muzeum Anatomii, odlewni dzwonów (działającej nieprzerwanie od… 1599 r.) oraz zamków Ambras i Hasegg.

Ski plus City Pass daje w końcu prawo wstępu do trzech krytych kompleksów wodnych w okolicy: Raju Kąpielowego StuBay (jednorazowy wstęp na basen na maksymalnie cztery godziny), pływalni w Neustift i aquaparku Axams (jak wyżej). Komu mało, ten ma jeszcze możliwość pojeździć na łyżwach w Olympiaworld Innsbruck bądź wypożyczyć w mieście rower (na trzy godziny).

Co istotne, posiadacz karnetu może przy tym cały czas przemieszczać się po okolicy zarówno skibusami, jak i autobusami wycieczkowymi Sightseer (i to wedle formuły „hop-on, hop-off”, czyli z możliwością wielokrotnego wsiadania i wysiadania).

Karin Seiler-Lall z Innsbruck Tourism tak tłumaczy koncept zimowych wakacji all inclusive: „Coraz więcej gości uważa, że udany wyjazd na narty powinien obejmować również inne sposoby spędzania wolnego czasu. Chcą nie tylko jeździć, lecz także korzystać z innych atrakcji”.

SKI plus CITY Pass w wersji sześciodniowej dla dorosłych kosztować ma 268 euro, a dla dzieci ― 134 (te urodzone w 2012 r. lub później dostaną go gratis). Cena jest zatem porównywalna ze skipassami tradycyjnymi. Karnet można kupić przez internet, w punktach sprzedaży biletów na objęte pakietem kolejki i w biurach Innsbruck Tourism.

PS A czy np. w takim Zakopanem nie można by było wprowadzić podobnego karnetu i spróbować lansować model „Rano sport, wieczorem kultura”? Pytanie jest prowokacyjne, wiem 🙂

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php