Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

30.09.2018
niedziela

Helly chwali się Lifą

30 września 2018, niedziela,

Projektanci norweskiej firmy Helly Hansen dowodzą, że dokonali niemożliwego:  udoskonalili i i tak już świetne przecież kurtki wewnętrzne (tzw. midlayery), używane m.in. przez narciarzy jako warstwa odzieży pomiędzy bielizną a wierzchnimi kurtkami membranowymi.

Nowy midlayer Helly Hansen ma być cieńszy niż dotąd spotykane, a więc i ważyć o 20 proc. mniej – a równocześnie zapewniać lepszą izolację cieplną. Wszystko za sprawą konstrukcji, która nazwano LIFALOFT ™. Otóż specjalne syntetyczne włókna Lifa® składają się z mikro komór, w których można zgromadzić więcej ciepłego powietrza niż w innych tego rodzaju produktach.

Nowa linia kurtek Helly Hansena szyta będzie z materiałów składających się w 75 proc. z włókien Lifa i w 25 proc. z innych włókien syntetycznych. Dzięki takiemu połączeniu struktura zachowuje elastyczność i wysokie parametry wytrzymałościowe.

Pomysł izolacji LIFALOFT ™ powstał dzięki współpracy Helly Hansen z narciarską reprezentacją Szwecji.

PR-owcy Helly Hansen powołują się również na opinię Rafała Króla, polskiego podróżnika i polarnika, eksperta ds. survivalu oraz projektanta sprzetu stosowanego w ekstremalnych warunkach. Na swojej stronie internetowej przekonuje on bowiem, że Lifaloft™ „działa jak termostat, czyli chłodzi gdy jest za gorąco i grzeje gdy jest zbyt zimno”. Lifaloft™ Król testował m.in. podczas ekspedycji w Andach („Na rozpalonej gorącem pustyni było ponad 35C, ale gdy zawiał lodowaty wiatr nagle robiło się -10C. O dziwo w kurtce Lifaloft™ było komfortowo”) i na wyprawach zimowych („Wędrując na nartach i śpiąc na mrozie w temperaturze – 25C Lifaloft™ okazywał się wystarczająco ciepły podczas ruchu i bardzo przydatny podczas spania w śpiworze”).

Król nazywa Lifaloft™ „polarem XXI wieku na sterydach”. Porównuje też Lifalotf z najlepszą dotąd ociepliną syntetyczną czyli Primaloftem. Jego zdaniem, „Lifaloft™ nie jest tak ciepły jak Primaloft, ale za to jest przydatny w szerokiej gamie temperatur, aktywności i wysiłku”. Lepiej też odprowadza wilgoć i „zachowuje grubość i termikę nawet po wielu praniach”. Tym samym jest bardziej uniwersalny.

Tester dodaje jednak, że produkty oparte na nowych włóknach do najtańszych należeć nie będą.

*

Lifaloft™ nie jest pierwszą innowacyjną technologią Helly Hansen. Ta założona w 1877 roku w Norwegii marka Helly Hansen niemal na samym początku istnienia wprowadziła na rynek pierwszy elastyczny materiał wodoodporny. Następnie, w latach 60. ub. wieku, stworzyła pierwowzór struktury typu polar, a dekadę później – pierwszą linię technicznej bielizny termoaktywnej, wykonanej w technologii LIFA® Stay Dry. Dziełem firmy jest też  wielokrotnie nagradzany system H2Flow, pozwalający na regulację temperatury ciała w dzieży technicznej.

Produktów Helly Hansen używa – wedle szacunków firmy – ponad 5o tys. zawodowych instruktorów narciarskich, ratowników i przewodników górskich w 200 ośrodkach zimowych. Tzw. ambasadorami Helly Hansen jest też kilku słynnych narciarzy – m.in. wielokrotny freeride’owy mistrz świata Aurélien Ducroz (swego czasu opisywałem tu jego wizytę w Tatrach).

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php