Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

21.10.2013
poniedziałek

Muzeum pierwszego orczyka

21 października 2013, poniedziałek,

Miał 300 metrów długości. Pracował na stoku o 60 metrach różnicy poziomów. Przez godzinę mógł wciągnąć na górę 350 osób, bo jego prędkość nie przekraczała 2,2 m/s. Był podobno pierwszym wyciągiem orczykowym na świecie, a uruchomiono go 24 grudnia w 1934 roku zboczach Bolgen w pobliżu Davos. Teraz poświęcono mu tam muzeum.

Muzeum sportów zimowych w Davos

Matką wynalazku była potrzeba: instruktorzy szkoły narciarskiej w Davos policzyli, że ich uczniowie na godzinę wykupionej lekcji na naukę zjazdu mogą poświęcać ledwie sześć minut – pozostały czas zajmuje im bowiem podchodzenie pod górę. Szczęśliwie problemem zajął się pasjonat nart z Zurichu, a inżynier z wykształcenia, Ernst Gustav Constam. Postanowił spróbować, czy nie dałoby się wciągać narciarzy za pomocą liny, swobodnie wiszącej na podporach i zaopatrzonej w uchwyty w kształcie litery J. W 1930 roku zarejestrował swój pomysł w urzędzie patentowym, a stosowną instalację wykonał przy pomocy hotelarza i rolnika z Davos, Leonarda Lieni Foppa, który wykorzystał do niej liny używane w swoim gospodarstwie.

Ich wyciąg działał prawie pół wieku, bo aż do 1971 roku. Oryginał przechowywany jest w Lucernie.

Pierwszy orczyk w Davos (a być może także na świecie) – zdjęcie z 1934 r.

W samym Davos natomiast, tuż przy głównej promenadzie, otwarto muzeum poświęcone nie tylko pierwszemu orczykowi, ale i historii sportów zimowych.

Można tam obejrzeć fascynujące filmy dokumentalne z początków minionego wieku, pokazujące pracę i popisy lokalnych instruktorów (m.in. freestyle’ owe, jak byśmy dziś powiedzieli, skoki i tricki) oraz rejestracje zawodów alpejskich z tamtych czasów.

Wśród eksponatów jest podręcznik narciarstwa Mathiasa Zdarsky’ego z 1896 roku oraz narty dr Carla Spenglera, lekarza bakteriologa, którego ojciec uchodzi za odkrywcę leczniczych właściwości klimatu Davos, a on sam – za pierwszego tutejszego narciarza (dość wspomnieć, że narty te mają 285 cm długości, a że dr Spengler używał ich do poruszania się podczas polowań, więc jedna z nich ma na dziobie stalowe ostrze, by mogła służyć do obrony w razie ataku dzikiej zwierzyny).

Jest w muzeum kolekcja wiązań i kijków z początków XX wieku oraz gigantyczny zbiór nart, pokazujący ich ewolucję w całej historii tej dyscypliny (m.in. narty dla dzieci z 1939 roku). Są stroje zakładane na narty przed niemal stu latami. Magnesem dla zwiedzających może być też sprzęt używany przez słynnych alpejczyków (choćby wiązania Salomon 747 Paula Accoli) oraz trofea niektórych z nich. Są wreszcie zabytkowe sanki, bobsleje, łyżwy (z 1800 roku!) i deski snowboardowe (z 1983 roku). Oraz… prototyp ratraka w postaci pierwszego w Davos urządzenia (rodzaj drewnianego walca) do równania stoku.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php