Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

14.08.2013
środa

Koniec kryzysu a ferie 2014

14 sierpnia 2013, środa,

W niektórych biurach podróży ruszyła już sprzedaż ofert na nadchodzącą zimę i wielu touroperatorów zdradza, że – w porównaniu do ostatniego sezonu – idzie wcale nieźle. Żartują, że do klientów dotarły informacje o końcu kryzysu gospodarczego. A że dla sporej części rezerwujących istotne znaczenie mają terminy ferii zimowych ich dzieci, więc warto przypomnieć ich kalendarz na zimę 2013/2014.

Tym razem czas wypoczynku dla uczniów rozciągnie się między aż trzema miesiącami: styczniem, lutym i marcem. Ferie szkolne wyznaczono bowiem między 20 stycznia a 2 marca 2014 roku.

I tak, 20 stycznia ferie zaczynają uczniowie z województw lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego,
pomorskiego i śląskiego (skończą wypoczywać 2 lutego).

Od 27 stycznia w góry mogą jechać rodziny z dziećmi z Podlaskiego i Warmińsko-Mazurskiego (przerwa w tamtejszych szkołach potrwa do 9 lutego).

Z kolei od 3 lutego do 16 lutego potrwa przerwa w Kujawsko-Pomorskiem, Lubuskiem,
Małopolskiem, Świętokrzyskiem, Wielkopolskiem.

Wreszcie między 17 lutego a 2 marca przyjdzie czas wypraw na narty i deskę uczniów (i rodziców) z Dolnośląskiego, Mazowieckiego, Opolskiego, Zachodniopomorskiego.

Oczywiście, jak zawsze ferie zaczynają się w poniedziałek i kończą w niedzielę, w związku z czym czas, który w rzeczywistości można przeznaczyć na wyjazdy zaczyna się dwa dni wcześniej (sobota i niedziela), np. jeśli ferie zaczynają się 20 stycznia, to ostatni dzień w szkole przypada na 17 stycznia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »
  1. A w Pitztal „magazyny śniegu” po czerwcowych opadach są zapelnione. Duże hałdy przykryte bialymi płachtami czekaja na początek sezonu.

  2. Panie Andrzeju,
    a czy Snow Maker System (o którym tu wielekroć pisałem) też już robi na Pitztal śnieg?

  3. Panie Krzysztofie.
    Nie widzialem żadnych urządzeń rozstawionych na terenach narciarskich, również nie bylo żadnego ruchu ratraków, które by ten snieg rozprowadzaly, czy zgarnialy do kopców.(moge przeslać zdjęcia) Zreszta przez caly tydzień bylo upalnie, na 3439m w krotkich rękawach słońce piekło niemilosiernie. Chyba troche za wczesnie na produkcje śniegu. Te haldy/kopce śniegu to byl snieg zgarnięty przez ratraki, a którego tydzień wcześniej spadło ok 50 cm, skutecznie ograniczajac nasze „dzialania” na wys ok 3000m. Mialem w planie Mittagskogel, 3159m, od górnej stacji Gletscherekspress, ale z powodu dużej ilosci śniegu w stromym kominie w 1/3 podejscia, ze względu na niebezpieczeństwo zjechania w dół trzeba było zrezygnować. A raków nie mieliśmy. Zreszta, równiez miejscowy Tyrolczyk, którego spotkalismy po drodze, zrezygnował w tym samym miejscu.
    Na mapkach/ulotkach dostepnych przy kolejkach, jest w planie nowa kolejka na lodowiec Karlesferner, na granicy z Otztal, może będzie to połączenie z kolejkami na Rettenbach ferner w Otztal. Ale to przyszlość.
    Szkoda, że nie ma wytyczonego szlaku na Hintere Wildkogel od górnej stacji Gletscherekspress przez lodowiec, nie było by to trudne podejście, ale jaka satysfakcja ze zdobycia 3,5 tysiecznika. Taki szlak jest wytyczony od Gletscherekspress do schroniska Braunschweiger Hutte. można iść bez sprzetu.
    Wyslałem Panu zdjecie „magazynu sniegu”.
    PS. Ceny w Caffe 3440 odpowiadaja wysokości na jakiej restauracja sie znajduje.
    Na szlakach turystów oczywiście jak na lekarstwo, spotykalismy 2-3 ekipy na dzień.
    Pozdrawiam

css.php