Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

18.09.2012
wtorek

Do Salzburga zamiast do Innsbrucka

18 września 2012, wtorek,

…latać będą w nadchodzącym sezonie zimowym samoloty Eurolotu.
Wbrew zapowiedziom (czynionym przez samego przewoźnika na stronie internetowej oraz m.in. podczas niedawnych Dni Tyrolu w Warszawie) samoloty Eurolotu prawdopodobnie nie będą jednak latały tej zimy do Innsbrucka!

Dlaczego tak się stało? Otóż tamtejsze lotnisko jest w zimie oblegane – i to zwłaszcza w weekendy. Nic zresztą dziwnego – blisko stamtąd nie tylko do licznych i nader atrakcyjnych stacji narciarskich w Tyrolu i w innych regionach Austrii, ale też, na przykład, do ośrodków w Dolomitach i we włoskim Tyrolu Południowym. Wnioski o zgodę na lądowania i starty w sezonie narciarskim przewoźnicy, zwłaszcza ci, którzy dopiero aspirują o kursy do Innsbrucka, powinni składać najpóźniej późną wiosną. Eurolot tymczasem swoją ofertę wysłał ponoć dopiero w… sierpniu. I choć szefowie lotniska doceniają dynamiczny wzrost gości z krajów Europy Środkowej i Wschodniej – w tym z Polski – w austriackich stacjach zimowych, to limity przepustowości mieli już wtedy wyczerpane i musieli polskiej spółce odmówić.

Szkoda jedynie, że marketingowcy Eurolotu wprowadzili w błąd potencjalnych chętnych…

Prócz złej wiadomości jest jednak i optymistyczna. Otóż Eurolot ma w zamian uruchomić kursy do Salzburga. Od 1 grudnia br. do 23 marca 2013 jego samoloty startować mają w każdą sobotę z Warszawy (o godz. 11:30) i Gdańska (o 17:15). Lot potrwa około dwóch godzin. W soboty będzie też można z Salzburga wrócić Eurolotem do kraju.

Bilety kosztować mają od 199 do 609 złotych w jedną stronę.

Maksymalna waga bagażu rejestrowego to 20 kg, podręcznego zaś – 6 kg. Na przewóz nart bądź deski snowboardowej, które Eurolot uznaje za tzw. bagaż specjalny, ma na tej trasie obowiązywać promocyjna cena – 50 zł (w jedną stronę).
Co istotne: waga nart i deski wliczana jest do ogólnego limitu bagażu. Rzecz w tym, że jadąc na tygodniową wyprawę narciarską bierze się zwykle sporo odzieży, kask itd. Jeśli doliczyć do tego buty narciarskie (ok. 4-5 kg) oraz właśnie narty lub deskę, to bagaż waży sporo – i często w owych 20 kg zmieścić się nie sposób. A wtedy trzeba płacić dodatkowo 24 zł za każdy kilogram powyżej limitu.

Ale może najważniejsze jest to, że z Salzburga łatwo już można dostać się do świetnych stacji tego regionu. Chociażby do słynnego Ski Amade z 860 km przygotowanych tras. Magnesem może być i to, że w tamtejszym Schladming w styczniu odbywać się będą alpejskie mistrzostwa świata. A w końcu nie jest też stamtąd daleko do ośrodków w Alpach Kitzbuhelskich czy do doliny Zillertal.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »
  1. Równie dobrze można polecieć rejsowym samolotem do Monachium, i to nie z W-wy, a z Krakowa czy Katowic. Tylko czy to wszystko ma jakikolwiek sens?. Z Katowic czy Krakowa na Okęcie trzeba jechać ok 5 godzin (trzy lata temu w lutym to przerabiałem). W tym czasie dojade spokojnie do Wiednia (Tulln). I za 2,5 godziny jestem w Salzburgu. o kosztach już nie wspominam.
    Pozdrawiam .

  2. To się nazywa hurra-optymizm. Ogłaszanie lotów do Innsbrucka przed otrzymaniem zgody na lądowanie 🙄

  3. nemo
    To sie nazywa „polnische Wirtschaft”

  4. Ech… 🙁

  5. Witam,

    Mam dla Pana pewną propozycję. Proszę o kontakt.

    Pozdrawiam

css.php