Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

22.08.2012
środa

Kasprowy dla ex-burmistrza?

22 sierpnia 2012, środa,

Jak podało we wtorek radio Kraków, były burmistrz Zakopanego (uchodzący za jednego z najbogatszych Polaków) Adam Bachleda-Curuś zarejestrował właśnie spółkę, która ma zdobyć pieniądze pozwalające na start w przetargu o kolejkę na Kasprowy Wierch.
Pośrednia stacja kolei na Kasprowy Wierch na Myślenickich Turniach – i część przeznaczonego do prywatyzacji majątku PKL

Wśród udziałowców przedsięwzięcia jest też podobno kilku innych góralskich biznesmenów. Swój udział zgłosiło również samo miasto. Obecny burmistrz  Janusz Majcher wzywał na antenie: „Wszyscy czekali, czy nam się noga powinie, czy nie, czy zdążymy założyć spółkę. Zdążyliśmy, zarejestrowana jest, teraz są już konkrety. Panowie, karty na stół, kto ile ma – zapraszamy do rozmów”.

Spółka gminy Zakopane i miejscowych biznesmenów planuje m.in. wypuścić obligacje, których właściciele staliby się – po ewentualnym sukcesie w walce o majątek PKL na Kasprowym – współwłaścicielami kolejki oraz wyciągów w kotłach Goryczkowym i Gąsienicowym.

Niedawno gmina zapowiadała, że w przetargu o prywatyzowany majątek Polskich Kolei Linowych wystartuje razem z sąsiednimi samorządami Bukowiny Tatrzańskiej, Kościeliska i Poronina. Operacja przebiegać miała pod hasłem „Górale będą walczyć o PKL” oraz ochrony „dobra narodowego”, jakim wedle jej inicjatorów jest kolejka na Kasprowy, przed potencjalnymi inwestorami zagranicznymi (pisałem o tym w nocie „Górale będą walczyć o PKL”, 30 lipca b.r.).

Chodzi o słowackie konsorcjum Tatry Mountain Resorts, które od dawna deklaruje chęć kupna majątku PKL (i o TMR  pisałem tu wielokrotnie, ostatnio: „Nasze góry – wspólna sprawa”, 20 kwietnia b.r.). Z sukcesem od kilku lat unowocześnia ono i rozbudowuje infrastrukturę narciarsko-wypoczynkową po drugiej stronie Tatr (m.in. na Chopoku/Jasnej, w Tatrzańskiej Łomnicy i Szczyrbskim Plesie). Wiosną weszło w porozumienie z kilkoma polskimi gminami (Krynicą, Zawoją, Szczawnicą i Czernichowem), na terenie których znajdują się kolejki i wyciągi PKL – bo przeznaczone do prywatyzacji dobra to nie tylko instalacje wyciągowe na Kasprowym, ale też w kilku innych miejscowościach górskich.

Partnerom TMR oferuje pieniądze na modernizację znajdujących się na ich terenie wyciągów, systemów dośnieżających, parkingów i hoteli. Deklaruje, co ważne, że gospodarze terenu będą mogli zablokować wszystkie plany, które uznają za szkodliwe dla interesów lokalnych. Będą mogli przede wszystkim zawetować pomysły zmiany charakteru miejscowości bądź zamykania wyciągów.

Kilkakrotnie odkładany przetarg prywatyzacyjny PKL odbyć się ma – wedle ostatnich informacji – we wrześniu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »
  1. aż ciśnie się małe szyderstwo:
    czyli jest jak zawsze? Za rzekomą obroną „polskiego interesu” znów mały lokalny biznesowy szwindelek, bo w ideologicznej bawełnie PiRu będzie łatwiej i taniej go przepchnąć?
    Będzie jak z budową autostrad na Euro, z inwestycjami Kataru w Stoczni Szczecińskiej czy tylko jak z OLT Ekspress?

  2. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze

css.php