Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

7.11.2011
poniedziałek

Rygory na Słowacji

7 listopada 2011, poniedziałek,

Od listopada na słowackich drogach obowiązują nowe regulacje – które sami Słowacy nazywają drakońskimi. A przecież wkrótce warto będzie pojechać tam na narty…

Przede wszystkim znacznie podwyższono kary za wykroczenia i przestępstwa drogowe. Kilka przykładów: za przejazd na czerwonym świetle grozi teraz odebranie prawa jazdy na 2 lata, za jazdę z zawartością nawet 0,1 alkoholu we krwi – rok więzienia (na Słowacji od lat obowiązuje tzw. zerowa tolerancja na alkohol u kierowców – akurat słusznie)

Srogie są też mandaty za przekroczenie prędkości – otóż sięgać mogą one od 150 do 300 euro. To dla cudzoziemców rzecz kluczowa – słowacka policja słynie bowiem ze zwracania, by tak rzec, szczególnej uwagi na samochody z obcą rejestracją. Przejawia się to choćby w urządzaniu radarowych zasadzek w okolicach przejść granicznych (na przykład Chyżnego) czy też znanych kurortów zimowych (choćby w Demianowskiej Dolinie, którą dojeżdża się na Chopok).

Chopok 2024 m n.p.m.

Co też ważne na autostradach i drogach ekspresowych wprowadzona została „zasada bezpiecznej odległości” (czyli zachowania do poprzedzającego takiego dystansu, na którego przejechanie „pojazd osobowy poruszający się w kolumnie potrzebuje co najmniej 2 sekund”). To bodaj najbardziej dyskusyjna nowość, bo choć idea jest szczytna – chodzi o uniknięcie tzw. jeżdżenia na zderzaku – to przepis ma mocno uznaniowy charakter i jego interpretacja w dużej mierze zależy od oka i humoru policjanta.

Na Słowacji zatem trzeba będzie  jeździć ostrożnie i na nartach, i na narty,

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 16

Dodaj komentarz »
  1. „Co też ważne na autostradach i drogach ekspresowych wprowadzona została „zasada bezpiecznej odległości” (czyli zachowania do poprzedzającego takiego dystansu, na którego przejechanie „pojazd osobowy poruszający się w kolumnie potrzebuje co najmniej 2 sekund”). To bodaj najbardziej dyskusyjna nowość, bo choć idea jest szczytna – chodzi o uniknięcie tzw. jeżdżenia na zderzaku – to przepis ma mocno uznaniowy charakter i jego interpretacja w dużej mierze zależy od oka i humoru policjanta.”
    To nie zalezy ani od oka policjanta, ani od jego humoru. Trzeba dziesiata czesc predkosci pomnozyc przez 6. Np. predkosc 90km/godz.: 9×6=54 metry i to jest bezpieczna odleglosc przy predkosci 90 km/godz.

  2. Łatwiej idzie zawsze. Połowa prędkości na liczniku w metrach. Np.: 100km/h, odległość wynosi 50m. Minimum oczywiście. To przecież nic nowego. Może że w Polsce.

  3. @gostom, połowa predkości, to jest rada starych kierowców, tylko nie wiem czy do wyegzekwowania w Polsce, gdzie słupków przy drodze jest jak na lekarstwo, a jak są np. na autostradzie , to co 100m.
    @Woland, cos z matematyką i fizyką u Ciebie nie tak, 90km to jest 90000m /3600 sek(godz)=25m, tyle przejedziesz w ciagu sekundy, X2=50m, tyle przejedziesz w ciągu dwoch sekund.
    Może zauważyliście na niemieckich autostradach, przed wiaduktami w niektórych miejscach są namalowane poprzeczne linie, na prawym pasie szczegolnie. Niemcy na tych wiaduktach ustawiają kamery i kontrolują odległość pomiędzy ciężarówkami. Jak ktoś nie zachowuję odstępu wyznaczonego tymi liniami, to otrzyma do domu fotkę.
    Racje ma Redaktor, to będzie uznaniowy przepis, cóż kryzys jest a budżet potrzebuje kasy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jeszcze jeden przepis obowiązuje na Słowacji, o którym mogą nie wiedzieć polscy narciarze. Od 1 listopada do 31 marca trzeba jeździć na oponach zimowych, ale chyba każdy kto wybiera sie na narty, takie posiada.
    Również Czesi wprowadzili ten przepis, ale tylko na niektórych , specjalnie oznaczonych drogach, co może być bardzo ciekawe, zaglądałem na stronę czeskich drog, i nic nie znalazłem.
    Co do zwracanie „szczegolnej uwagi na samochody z obcą rejestracją”, taki mit jest też o czeskiej policji rozpowszechniany w Polsce. Mimo że w Republice Czeskiej i na Słowacji w ostatnich dziesięciu latach jestem bardzo często, nie miałem przyjemności kontaktu z miejscową policja. Jak jedziemy przepisowo, zatrzymanie i pokuta nam nie grożą. Również kontakty z czeskimi celnikami na granicy, wspominam znacznie milej niż z polskimi.
    A w razie kontroli mam rade do wszystkich, traktujmy policjanta tak , jak chcemy my być traktowani, a wtedy nawet jakiś problem z wykroczeniem można załagodzić.

  6. @andrzej52
    Dokładnie, na Słowacji nie ma co cwaniakować i kręcić, bo to tylko pogorszy sytuację. Proszę również pamiętać, że lepiej mieć gotówkę i płacić na miejscu.

  7. @AhojSlovakia, moja uwaga dotyczy każdego kraju, oczywiście należy znać język w stopniu pzwalającym na swobodne komunikowanie. A pisze to z doświadczenia, mam przejechane grubo ponad 1 mln km, w ostatnich 2o latach zapłaciłem jeden mandat, 40 DEM w Niemczech , właśnie za zbyt mały odstęp. Żądali 400,-DEM, po pół godzinie dyskusji zeszło na 40,-.
    Pozdrawiam

  8. Andrzeju52, z matematyka i fizyka u mnie jest dobrze. Nie chodzilo mi o to ile metrow przejedziesz podczas dwoch sekund przy predkosci 90 km/godz.
    Dziesiata czesc predkosci pomnozona przez 6 jest sposobem na obliczanie bezpiecznej odleglosci miedzy pojazdami stosowanym we Francji. Ulatwiaja to linie na drogach i odleglosci miedzy nimi.

  9. Proszę Pana, to o słowackiej policji i obcokrajowcach nie jest prawdą. Jestem z Czech, tak samo mówi się w Polsce o policji Czeskiej, że łapie specjalnie Polaków, ale zapewniam, że jak Polacy nie będą jeździli jak są przyzwyczajeni w Polsce (=anarchia), to im nic się nie staje. To jest taki problem uszanować przepisy drogowe?

  10. Coś mi sie wydaje, że Pan Redaktor niechcący wywołał konflikt międzynarodowy. Trzeba będzie ministra Radka do Pragi i Bratysławy wysłać, żeby to zażegnać.

  11. Przeprosić trzeba za niesłuszne plotki, wystarczy jeździć w zgodzie z przepisami i nie ma problemów. Jeździ się zresztą o niebo lepiej niż w naszym grajdole.

  12. autorowi dziękuję za cenne informacje które oszczędzą mi trochę kasy. Tylko te 2s to akurat miejsce gdzie mi krajan wskoczy i będę musiał zwalniać by uzyskać te 2s do niego.
    I wtedy następny rodak wciśnie się w te lukę.
    Trochę to upierdliwe ale założę kamerę z przodu by być czystym przed sąsiadami

    @ andrzej52 pisze: 2011-11-08 o godz. 15:29
    Radka lepiej nigdzie nie wysyłać bo albo chlapnie coś o pakcie R/M czy Polonusów zmobilizuje przeciw rządowi albo nowy przekręt zrobi

  13. @André Martinsen, gdzie szukać dróg czeskich, na których obowiązuje nakaz jazdy na zimowych oponach?
    Jak już jesteśmy przy temacie dróg, mam informacje dla wyjeżdżających na narty A4 przez Zgorzelec. Ok. 7 km przed granicą od lipca funkcjonuję po obydwu stronach nowe stacje BP. Ceny są takie jak na całej A4 od Gliwic, ok 10 gr. drożej niż na Śląsku, niestety z przygranicznego Orlenu została przeniesiona „jakość obsługi”. Co miesiac tankuję tam i nie zdarzyło mi się stać w kolejce krotszej niż 8-10 osób do kasy. Na cztery kasy, zawsze są czynne aż dwie. A po placu łażą bez celu pracownicy stacji. Również może być problem z WC w razie przyjazdu autobusu. Po męskiej stronie są aż dwie kabiny. Za kilka miesięcy wszystkie niewidoczne miejsca na parkingu będą wyglądały jak pobocza szlaków w Tatrach.
    Pozdrawiam

  14. Siedzenie na zderzaku to jest bardzo irytująca praktyka polskich kierowców, grożąca wypadkiem i dowodząca braku umiejętności wyprzedzania. Oj będą narzekać nasi kierowcy na słowacką policję. A ja jak widzę typa co jedzie 2 metry za mną, który w pewnej chwili widząc tylko mój tył bierze się do wyprzedzania, to mam ochotę go rozstrzelać, tylko mam nieuzbrojony pojazd.

  15. Po co jeżdzić do takiego kraju ??. Nie lepiej do niemiec ?.Drogi równe, ludzie mili, śmigać można ile dusza zapragnie. Po co wam słowacja, nie wydawajcie tam pieniędzy . Szkoda na nich nawet 1 eu.

  16. Na Hikr dzisiaj niemiecki turysta zamieścił opis wyprawy na Śnieżkę, piekne zdjęcia.
    http://www.hikr.org/tour/post43379.html

  17. Jak już temat bezpiecznej jazdy i niebezpiecznych nawyków rodzimych kierowców to: bardzo często spotykam się na różnorakich forach intern. z utyskiwaniem na radary ustawione w niektórych miejscach jako „maszynki do zarabiania pieniędzy”… A już nie daj Bóg, NIEOZNAKOWANE i niewidoczne, szczyt bezczelności! (ostatnio na gazecie.pl była notka o tym, że w jakiejś gminie nakazano demontaż radaru z ww. powodu…) Mało kto zwraca uwagę, że maszynką do zarabiania pieniędzy są jeżdżący nieprzepisowo kierowcy, może coś mnie ominęło, ale nie słyszałem jeszcze by radary robiły zdjęcia losowo, także kierowcom jeżdżącym prawidłową prędkością, a myślę, że jak mają 10 za dużo to też zaszczytu bycia sfotografowanym nie dostąpią, przynajmniej w naszym kraju. Może, faktycznie, pewnym problemem jest dystrybucja pieniędzy za mandaty, z tego co wiem bywają jakieś dziwne sytuacje, jak to, że urząd gminy je dostaje, zamiast Skarbu Państwa, Policji, czy gdzie tam jeszcze powinny one trafiać, ale zamiast zdejmować radary, lepiej byłoby zadbać o normalny przepływ pieniędzy. Uważam, że (normalnie pisane) jest to najlepsza „maszynka do zarabiania pieniędzy” jaka można sobie wyobrazić, w najgorszym wypadku po prosty zarobi się na piratach (można na amatorach trunków i nikotyny, to czemu nie na szkodnikach drogowych?), w lepszym, poprawi się bezpieczeństwo i zmiejszą gigantyczne koszty związane z ofiarami wypadków, tak finansowe, jak i „ludzkie”, związane z osobistymi tragediami ofiar i bliskich.

css.php