Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

28.09.2011
środa

Akademia przed sezonem

28 września 2011, środa,

Kto szykuje się już do zimowego wyjazdu w góry, powinien obejrzeć sygnowany przez Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe film „Narciarstwo”. To zbiór przystępnie przedstawionych informacji i porad dotyczących bezpiecznego uprawiania tej dyscypliny.

I tak, Piotr Sadowski, fizjoterapeuta TOPR, pokazuje, jakimi ćwiczeniami można poprawić elastyczność, siłę, wytrzymałość i tzw. reaktywność mięśni oraz zdradza sposoby ich regeneracji. Okazuje się, że aby właściwie przygotować organizm do jazdy na nartach potrzeba co najmniej 6 tygodni zaprawy.

Ratownik TOPR Tomasz Osuchowski omawia technologię produkowanych obecnie nart i sugeruje, dla kogo odpowiednie są poszczególne grupy i modele. Przedstawia też podstawowe zasady serwisowania sprzętu, regulacji siły wypięcia wiązań i doboru butów. Inny doświadczony ratownik Adam Marasek podpowiada, na co zwrócić uwagę, typując miejsce zimowego wyjazdu (od trudności i tzw. bezpiecznej chłonności tras przez poziom ich przygotowania i zabezpieczenia po warunki do odpoczynku). Analizuje także 10 przykazań FIS, czyli reguły zachowania się na stoku. Mówi też, jak bezpiecznie i sprawnie korzystać z wyciągów i co robić w razie wypadku.

Eksperci opowiadają także o zdobywających coraz większą popularność telemarku, czyli jazdy z „uwolnioną piętą” i skitouringu (Piotr Konopka pokazuje, jak mocować foki i harszle oraz proponuje strategie podchodzenia i zachowania się w terenie zagrożnym lawinami).

Są też fragmenty poświęcone początkom narciarstwa w Tatrach i w Bieszczadach (ważnym dla rodzimych dziejów tego sportu miejscem był swego czasu Lwów), najlepszym zawodnikom, nartom produkowanym niegdyś w krajowych warsztatach i wreszcie regułom obowiązującym w Tatrzańskim Parku Narodowym.

Film trwa ponad dwie godziny i jest elementem tzw. Akademii Górskiej TOPR. Można go obejrzeć m.in. w internecie.

Kolejny film TOPR-u poświęcony ma być lawinom i planowany jest na nadchodzący sezon.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 23

Dodaj komentarz »
  1. TOPR to TOPR 🙂

  2. Przetrwalem rozdzial o historii narciarskiej oraz przeczekalem rozdzial o miesniach przyczepionych do miednicy. Ten kawalek zniechecil mnie do jakichkolwiek cwiczen. Potem dowiedzialem sie, ze dluzszy promien prowadzi do dluzszego skretu. Ratownik pokazywal narty tak na oko takie same i twierdzil, ze jedne sa inne od drugich. Narty tak na oko tej samej dlugosci mialy byc jedne dluzsze od poprzednich. Wyginajac narty twiedzil, ze sa lekkie. Chyba powinien je podrzucac? Potem sie dowiedzialem, ze narty dla kobiet sa niewiele gorsze, ale za to bardzo kobiece. Kiedy film doszedl do nart dla dzieci, nie wytrzymalem i skasowalem okno. Wiec nie wiem, co bedzie dalej. Nie doczekalem do butow.

    Juz nie wspomne o akcencie w angielskich slowach, bo polski akcent to polska specjalnosc. Sam mam pewnie niewiele lepszy, wiec nie bede sie czepial nart „ol mauntin” albo „rejs”.

    Gdyby oni zatrudnili zawodowego aktora, to film bylby dwa razy krotszy. Ratownik powinien ratowac. Aktor jest od wystepowania. Jesli ratownik chce wystepowac przed kamera, to powinien pocwiczyc dykcje i gestykulacje. Trzeba przekazywac maksimum informacji w minimalnym czasie i nie improwizowac przed kamera. Dobrze byloby zmieniac scenerie. Pokazywanie kawalkow nart w zblizeniu to ne jest jeszcze zmiana scenerii. Zblizenie wiazania nie przekazuje zadnej informacji. Trzeba przemyslec, co sie chce przekazac, i przekazac to krotko i profesjonalnie.

    I bez tego filmu wiem, ze narty sa rozmaite. Po obejrzeniu wykladu o nartach nie dowiedzialem sie niczego, czego nie dowiedzialbym sie od sprzedawcy w najblizszym sklepie z nartami. Dalej wiem, ze nic nie wiem. Chyba nie taki powinien byc wynik wykladu przeprowadzonego przez zawodowca.

  3. Kłopot polega na tym, że w polskich sklepach subiekci często kompletnie nie wiedzą, co sprzedają. W efekcie, na przykład, średnio jeżdżącym narciarzom polecają narty race’owe (a ci, połechtani mile, wydają na nie swoje pieniądze, a potem męczą siebie i innych na stoku). Gdy zaś ktoś długo mierzy kolejne pary butów, wydają się być mocno znużeni i zniecierpliwieni równocześnie takimi fanaberiami…
    Zresztą prawdę mówiąc, zdarzało mi się spotykać podobnie nieprzygotowanych sprzedawców także w krajach apejskich. To samo tyczy serwisantów: w styczniu podczas Austrostrady pracownik renomowanego niby serwisu w Soelden przykręcił Sebie Litnerowi, jednemu z czołowych polskich freestylowców, zakupione tam wiązania do nart w… różnych odległościach – potem był zaś niemal oburzony reklamacją.
    A aktor opowiadający o promieniu skrętu z nartą w ręku wyglądałby chyba nieco sztucznie, by nie rzec pajacowato?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Aktorzy sa od tego, zebysmy im wierzyli. Ja za kazdym razem wierze, ze Hamlet naprawde umiera… A tak powaznie, to niestety pan ratownik sie powtarzal i mowil „uum”. Moglby mowic krocej, skladniej, i z wieksza gestoscia informacji. Ja nie uwazam, zebym oczekiwal zbyt wiele. Produkcja flmu kosztuje. Mozna bylo lepiej przecwiczyc. Ale wazniejsze jest, ze czas widza tez nie jest za darmo. Jesli widz tak jak ja nacisnie czerwony guzik, to film nie spelnil zadania.

    Skoro film jest na internecie, to nalezalo go podzielic na kawalki. Chetnie obejrze jeden kawalek jednego dnia, a inny nastepnego. Nie mam czasu ogladac dwu godzin ciurkiem.

    Chcialbym sie dowiedziec odrobine „praktycznej teorii”. Jak jest skonstruowana narta w srodku? Czy mam zwracac uwage na material w czasie zakupu? Czy lepsza jest pianka PU, czy drewno? Ktora narta bedzie dluzej sluzyc? Ile sezonow moze sluzyc narta? Czy prawda jest, ze narty PU traca parametry, zas narty drewniane nie? Ile razy mozna narty naostrzyc? Czy wazny jest kat ostrzenia krawedzi? Czy i jak moge sam naostrzyc? Ktory przyrzad do ostrzenia jest polecany w praktyce? Ile razy mozna nartom wyrownac slizgi? Czy to jest wazne, zeby slizgi byly idealne (nie rozmawiamy o Olimpiadzie)? Jak bardzo nieidealne moga byc slizgi? Czy i jak moge sam zalatac dziury? Jak wazne jest smarowanie? Czy i jak moge szybko sam pociagnac narty smarem? Jak dobrac smar? Ktory smar jest najlepszy? Ktorych smarow unikac? Czy dobre sa smary w spray’u?

    A dalej, w kategorii nart alpejskich mamy teraz na rynku narty wyraznie taliowane, dwuczubowe, rocker, muldowe, turystyczne (ski tour), oraz randonee. Oprocz tego sa biegowe, sladowe, telemark, i „sladowe z krawedziami” (nie wiem, jak sie nazywaja). Wsrod biegowych sa klasyczne i lyzwowe. Chcialbym uslyszec opowiesc kilku praktykow na rozmaitych poziomach, co praktycznie jest w narcie wazne. Jesli moj poziom jest taki a taki, to ktore narty beda mi dobrze sluzyc? Powiedzmy, ja sie duzo zeslizguje, a malo wycinam. Albo odwrotnie. Co mi poleca doradca? Krotkie, dlugie, szerokie, waskie, miekkie, sztywne? Chce uslyszec rady praktyka poczatkujacego, sredniego, i zaawansowanego. A jesli chce pojechac w choinki, to ktore narty mam wybrac? A jesli chce na muldy, to co jest wazne?

    Ja sam moglbym wyglosic mowe znacznie dluzsza od mowy pana ratownika, ale nie mowilbym na zasadzie „dla kazdego cos drogiego”. Ja bym mowil „ja jezdze tak i tak, i z mojej praktyki wynika, ze taki i taki sprzet mi sluzy”. A potem ktos inny moglby powiedziec „a ja jezdze inaczej, i moj ulubiony sprzet jest taki i taki”.

    Ja wiem, ze film nie powinien zachwalac konkretnych modeli. Mozna zamalowac znaki firmowe. A mozna powiedziec „to byly tylko przyklady”. Wazne byloby pokazac, na ktore parametry narty zwracac uwage. Ktore parametry pomagaja, a ktore przeszkadzaja przy konkretnym stylu jazdy.

    To tylko niektore pytania. Nie uslyszalem nic praktycznie waznego ani praktycznego w wykladzie o nartach. Pan ratownik mnie tylko zmeczyl swoim wykladem. Wiem, ze sie staral i ze mial dobre checi. Moze moje pytania moga pomoc w zrobieniu bardziej pomocnego filmu.

  6. proponuję ,,,żeby narciarz 2 pokazał film dokumentujący jego jazdę na nartach- wtedy uwierzę ja i inni czytelnicy w jego racje- stara prawda o krowach dajacych mleko w stosunku do wydawanych dzwięków – pozwoli ocenić racje.
    znamy też stary dowcip o rodakach którzy w piekle usiłują wydostać sie z gara ze smoła , wciagajac sie do środka nawzajem.
    chętnie pewnie ocenimy narciarza na podstawie jego filmu- jeśli nie będzie niemy – to też ocenimy jego kunszt aktorski-nie wokalny
    haha

  7. Jasiu:
    moge wkleic kilka linkow, ale wtedy wpis pojdzie do moderatora. Wiec moze po jednym.
    moje ulubione zdjecie

  8. Moj ulubiony film, niestety zrobiony z reki. To znaczy, jechalem majac kamere w wyciagnietej jednej rece, a w drugiej trzymalem oba kijki. Jechalem bardzo wolno, zeby kamera sie mozliwie jak najmniej trzesla.

  9. Przepraszam jak najuprzejmiej. Poprzedni link sie zle skopiowal. Wklejam jeszcze raz:
    Moj ulubiony film.

  10. A tutaj jest drugi ulubiony film. Ta sama technika. Kamera w jednej rece, oba kijki w drugiej. Czyli jazda bez kijkow, starajac sie trzymac aparat mozliwie prosto, co nie zawsze sie udaje.

  11. Narciarzu 2 prosze jednak o linki do filmu-nie do fotek – jesli nawet ma trafic to do moderatora .Narciarstwo jest sportem dynamicznym i poza wybitnymi narciarzami , ktorych znamy ,pokazujacymi edity zatrzymane w kadrze …trudno uwierzyć innym.
    Teraz reasumując Twoja fotka nie pokazuje jak podpisujesz -skoku – a tylko pewną próbę kontroli sylwetki – Twój prawy bark jest opóżniony w skrecie -uniemożliwiając prawidłowa inicjację nastepnego skrętu-jesteś zbyt odchylony do tyłu żeby prawidłowo zainicjować kolejny skręt w dosyć eksponowanym terenie.
    Prosze o fotki narciarza a nie terenu-tych jest mnóstwo w każdym katalogu promującym regiony górskie …c.d.n.

  12. Na koniec krociutki filmik zrobiony w Bristol. O tyle ciekawy, ze mam na nogach narty S3, moje ulubione. Tym razem to kto inny robil, a ja sobie jechalem.

    Te wszystkie filmy i zdjecia to oczywiscie amatorszczyzna zrobiona aparatem cyfrowym Samsung za 120 dolarow. Byloby bardzo milo miec do dyspozycji ekipe filmowa. Przynajmniej wtedy bylyby statywy i kamera by sie nie trzesla.

  13. „Twój prawy bark jest opóżniony w skrecie -uniemożliwiając prawidłowa inicjację nastepnego skrętu”.

    Nobody is perfect. Bede nad tym pracowal. Zauwazylem, ze w jedna strone skrecam lepiej niz w druga. Co ciekawe, moj lekarz mi powiedzial, ze mam pewna asymetrie postawy zwiazana z jakims urazem, i on to od razu wypatrzyl w czasie badania.

  14. Narciarzu 2 -po ogladnieciu Twoich ulubionych ujęć filmowych(żeby nie używać amerykanizmów) – dalej jak nastepuje :
    -nie pokazujesz Twojej jazdy na nartach a tylko krajobrazy z tras-takich widoczków jest mnóstwo w You Tube usw.
    -na tej podstawie uważam, że nie jesteś autorytetem w dziedzinie narciarstwa a tylko „forumowiczem”chetnym do podzielenia sie swoimi emocjami-i fajnie !
    -dla potrzeb krytyki najlepiej jest uzywac lapidarnych ..określeń–podprtych wiedzą …w innym przypadku -skutek bedzie odwrotny
    -w Polsce jest wielu doskonałych narciarzy …tylko nie stac ich na Colorado-ale i tak najlepsi pochodza z Europy
    -baste
    ps.ewentualny c.d.n. nastąpi

  15. „nie pokazujesz Twojej jazdy na nartach”

    Niestety to prawda. Przyczyna jest brak ekipy filmowej, albo brak chetnych do towarzyszenia mi w sfotografowanych miejscach. Z kilkunastu czlonkow naszej maszoperii narciarskiej tylko paru daje sie namowic na wspolne trasy, a i to tylko pare razy w ciagu tygodniowego wyjazdu. Z tego powodu na ogol jezdze sam i fotografuje sam. Nieliczne zdjecia, na ktorych jestem, sa zrobione przez przygodnie spotkanych narciarzy. Nie mozna w ten sposob zgromadzic zbyt wielu zdjec.

    „na tej podstawie uważam, że nie jesteś autorytetem w dziedzinie narciarstwa”

    Czyzbym tak twierdzil na swoj temat?

    „dla potrzeb krytyki…” „w Polsce jest wielu doskonałych narciarzy…”

    Pelna zgoda, ale co z tego? O ile sie nie myle, skrytykowalem film wymieniajac cala mase rzeczy, ktorych mi brakuje. Czy mam byc dyplomowanym ekspertem, zeby napisac, ze film pozostawia niedosyt? Gdybym nim byl, to pewnie nie chcialoby mi sie ogladac tego filmu.

  16. narciarzu 2 .!!!! z calym szacunkiem- ale po oglądnieciu twojego filmiku uważam , że na podst. oceny twoich umiejętności nie masz prawa do tak surowej oceny ludzi zajmujacych sie min. zawodowo narciarstwem
    1.jesteś narciarskim samoukiem będacym na pozimie poczatkowym nauczania narciarstwa
    2.nnie kontrolujesz skretu , który w narciarstwie odgrywa role hamulca lub regulatora predkosci – o czym świadczy prowadzenie nart w zeslizgu z małymi próbami zakrawędziowania
    -do tego masz problem z koordynacja – Twoja lewa reka inaczej reaguje w skręcie jak prawa
    -właściwie obydwie nie reagują prawidłow w skręcie – wysoko/nisko lub na odwrót
    -nie opanowałeś techniki zakrawedziowania nie mówiąc o wykorzystaniu techniki fun
    -jesteś zbyt odchylony do tyłu
    -nie obciążasz wyrażnie dolnej narty – co może być zgubne w technice równoległej
    -zachowujesz zbyt zwartą pozycje z=w kolanach co nie daje ci możliwości wykorzystania jazdy nakrawędziach
    jezdzisz chyba na nartach free – a stosujesz technike- old
    ale wiesz co ?fajnie ze to lubisz i tak trzymaj
    pozdrawiam Jasio

  17. „na podst. oceny twoich umiejętności nie masz prawa do tak surowej oceny ludzi zajmujacych sie min. zawodowo narciarstwem”

    Jasiu, zwolnij swoj bieg zjazdowy. Ja nie ocenilem surowo ludzi zajmujacych sie zawodowo narciarstwem. Na temat ich techniki zjazdu nie napisalem ani slowa. Ja ocenilem film przez nich zrobiony, wytykajac mu brak interesujacych mnie informacji. Napisalem cala liste rzeczy, o ktorych chcialbym uslyszec, a nie uslyszalem. Ta lista nie ma nic wspolnego z krytykowaniem ludzi, ktorych nie znam. Nie ma takze nic wspolnego z ich dzialalnoscia zawodowa. To jest tylko krytyka filmu, ktory w tym przypadku nalezy nazwac „popularyzatorskim”. Moja teza jest taka, ze jest to kiepska popularyzacja, wiele w niej brakuje, a do tego jest zrobiona nieporadnie warsztatowo. Chyba sie zgodzisz, ze „gadajaca glowa” to jest dosc srednia technika filmowa. (Nie narciarska, tylko filmowa.) Uprzedzajac Twoj zarzut, od razu przyznam, ze nie jestem tez rezyserem. Jestem takim samym widzem, jakim jestem narciarzem. Czyli konsumentem. Jako konsument stwierdzam, ze mi ten film nie smakowal. Napisalem, dlaczego.

    „jesteś narciarskim samoukiem będacym na pozimie poczatkowym nauczania narciarstwa”

    Moze i tak. Z tego nie wynika, ze nie moge ocenic filmu. Bardzo szczegolowo napisalem, czego w nim brakuje z punktu widzenia poczatkujacego samouka.

  18. czytam jednakowoż poprzednie Toje wpisy i wszędzie jestes Leonardem narciarstwa – a że moja riposta padła akurat teraz to przypadek.Dlatego poprosiłem Cię o film -lustro.Prawdziwa bowiem cnota krytyk się nie boi – jak pisał znakomity onegdaj krytyk.
    baste….

  19. „nie kontrolujesz skretu , który w narciarstwie odgrywa role hamulca lub regulatora predkosci – o czym świadczy prowadzenie nart w zeslizgu z małymi próbami zakrawędziowania”

    Tu mam dwie uwagi. Pierwsza taka, ze moze i nie kontroluje, ale jak dotad jezdze z sukcesem w miejscach, w ktorych pewnie bym sie zabil, gdybym nie kontrolowal. Wiec byc moze stosuje jakies inne techniki kontrolowania.

    A druga taka, ze po tak miazdzacej krytyce nie pozostaje mi nic innego, jak pokornie poprosic o Twoj Jasiu instruktaz w postaci filmow pokazujacych Twoja technike. Chetnie podpatrze szczegoly, ktorych mi brakuje, i w miare skromnych mozliwosci zastosuje w praktyce. Nigdy nie jest zbyt pozno na nauke. Na przyklad, nie mam pojecia, co to jest technika „fun”. Uprzejmie prosze o filmy, ale tylko te, na ktorych Ty osobiscie pokazujesz sekrety. Inne mnie nie interesuja.

  20. „wszędzie jestes Leonardem narciarstwa”

    Czyzby? Mi sie wydawalo, ze przekazuje swoje opinie, do ktorych mam prawo. Ty nie piszesz nic. W tym sensie ja mam racje, bo nieobecni jej nie maja. Moze rozwazysz zostanie Michalem Aniolem narciarstwa, a nie Wielkim Nieobecnym na blogu? Wtedy bede mogl podziwiac Twoje mysli, opinie, wiedze, i czegos sie od Ciebie naucze.

  21. Jesli ktos oprocz Jasia sie przyglada tej dyskusji, to chcialbym sprostowac pewne nieporozumienie na temat „prowadzenia nart w zeslizgu z małymi próbami zakrawędziowania”, co Jasio wypatrzyl na jedynym filmiku, na ktorym mogl to wypatrzec. Czyli tym z Bristol. O ile zrozumialem, jest to powazny blad, no bo ta predkosc i tak dalej. Tutaj trzeba wyjasnic podstawowe fakty na temat miejsca i okolicznosci. Film zostal nakrecony na zjezdzie Upper Galaxy, ktory w tym miejscu ma okolo 15 stopni nachylenia co najwyzej. Akcja toczyla sie cieplego wiosennego dnia na bardzo lagodnych muldach, ktore byly bardzo miekkie, jak to na wiosne. Krawedziowanie na lagodnym stoku w sniegu o konsystencji rozgotowanych kartofli doprowadziloby nie tyle do kontroli predkosci, tylko raczej do natychmiastowego zatrzymania, co okreslilbym jako technike „no fun”. Fakt, ze mam na nogach Rossignole S3, nie byl tu przypadkowy. Po prostu moje regularne narty muldowe Head MadTrix Mogul staly w miejscu, bo tonely w miekkim sniegu. Zalozylem wiec szerokie lopaty puchowe, i prowadzilem je bardzo lagodnie i delikatnie, azeby predkoosc nie tyle kontrolowac, tylko jej mozliwie nie tracic.

    Wyjasniam to wszystkim samoukom będacym na poziomie poczatkowym nauczania narciarstwa. Po prostu, trzeba wiedziec co sie robi, w ktorym miejscu, i dlaczego. Inaczej narciarz albo sie przewroci z powodu nadmiaru predkosci, albo bedzie sie musial odpychac kijkami z powodu jej braku. Tego ostatniego staralem sie uniknac. Stad sie wzial ten brak krawedziowania.

  22. Obejrzalem dalsze czesci filmu TOPR. Sporo osob bez kijkow. Ogarnely mnie watpliwosci. Wyraznie widac, ze bez kijkow idzie im nietego. Co sie stalo z kijkami? Jakas nowa moda?

  23. Po obejrzeniu paru nastepnych odcinkow chce po pierwsze przeprosic, a po drugie zglaszam bardzo powazne zastrzezenie. Przepraszam za niezauwazenie, ze film jednak jest podzielony na odcinki. Jakos mi to umknelo przy pierwszym ogladaniu. Mea culpa.

    Powazne zastrzezenie dotyczy sekwencji o parkach narciarskich, w ktorej pokazano bardzo dluga sekwencje salt i innych skokow. To jest moim zdaniem duza nieodpowiedzialnosc pokazac cos takiego w filmie dla poczatkujacych, i do tego w „zbiorze przystępnie przedstawionych informacji i porad dotyczących bezpiecznego uprawiania tej dyscypliny”. Salto wykonane przez poczatkujacego musi sie skonczyc zlamaniem kregoslupa. Takich rzeczy nie moze nawet probowac poczatkujacy narciarz. Panowie ratownicy tlumacza dziesiec zasad bezpiecznego jezdzenia ilustrowanych sekwencjami z oslej laczki, a potem pokazuja smiertelnie niebezpieczne techniki wykonywane ot tak sobie, jakby to byla bulka z maslem. To jest brak konsekwencji.

    Ponizej wklejam odnosnik do krotkiej sekwencji pokazujacej skok w bBristol. Nakrecilem ja z krzeselka. Prosze zwrocic uwage nie tyle na sam skok, co na dwu instruktorow po obu stronach skoczni. Grupa „free ride” w Bristol jest swietnie zorganizowana. Skocznia jest ogrodzona, wszystko odbywa sie na komende, zas instruktorzy uwaznie patrza, czy aby nikt nie stoi w miejscu nieodpowiednim, co mogloby sie skonczyc wypadkiem. Rozmawialem z nimi na ten temat. Skaczaca mlodziez musi zaliczyc letni oboz w Lake Placid, gdzie cwicza skakanie z nartami do basenu wypelnionego spieniona woda. Woda jest spieniona po to, zeby byla biala w celu wizualnego podobienstwa do sniegu. Dopiero po takim przygotowaniu mlody czlowiek moze robic salta na stoku.
    Skok w Bristol

    Oceniam pokazywanie skokow w filmie dla poczatkujacych jako po prostu nieodpowiedzialne.

css.php