Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

4.10.2010
poniedziałek

Austria myśli o sezonie (III) – Stubai

4 października 2010, poniedziałek,

Najważniejsza nowość na tyrolskim lodowcu Stubai to możliwość szczycenia się laurem „najbardziej przyjaznego dla rodzin terenu narciarskiego w Alpach 2010” w corocznym rankingu renomowanego przewodnika narciarskiego ADAC. A przetestowano aż 1500 stacji!

Nic dziwnego: jak zapewniają gospodarze (sam tam jeszcze nie jeździłem) na położonym ledwie trzy kwadranse jazdy samochodem od Innsbrucku Stubaier Gletscher wśród 110 km tras (to największy dostępny rekreacyjnie obszar lodowcowy w austriackich Alpach) wiele jest łatwych i szerokich – a zatem idealnych dla rodziców z dziećmi.

Karnety dla dorosłych mają umiarkowane ceny: z tzw. kartą gościa nawet w tzw. wysokim sezonie 6 dni jazdy na Stubai Gletscher kosztuje 184,5 euro 9 (zaś między 9 a 29 stycznia 2011 już za 166 euro). Co najważniejsze: dzieci poniżej lat 10 w towarzystwie jednego z rodziców jeżdżą cały czas za darmo. Z kolei karnet dla nastolatków do 14 roku życia kosztuje ok. 90 euro.

 Big Family Ski-Camp (fot. Stubaier Gletscher)

Specjalnie dla dzieci uczących się nart i snowboardu stworzono „BIG Family Ski-Camp”. W nadchodzącym sezonie otwarty tam ma być tor snowboardowy dla najmłodszych Big Family Boardercross (przy wyciągu Murmelebahn). Bardziej zaawansowani snowboardziści i miłośnicy freeskiingu w – również zmodernizowanym – Moreboards Stubai Zoo będą mogli ćwiczyć skoki przez poręcze, boxy lub potrójną kickerline (czyli ciągu skoczni).

 Moreboards Stubai Zoo – jeszcze przed modernizacją (fot. Stubaier Gletscher)

Prócz anonsowanego już tu „SKI-Oktoberfest“ („Oktoberfest dla narciarzy”, 20 stycznia 2010 r.) – czyli wzorowanym na monachijskim Oktoberfest, lecz zorganizowanego najwyżej na świecie, bo na wysokości 2900 metrów festiwalu piwa – imprezą rozpoczynającą sezon zimowy ma być właśnie otwarcie (w weekend 22-24 października) snowparku Moreboards Stubai Zoo z chilloutowymi sesjami muzycznymi, BBQ i koncertami na żywo.

Z kolei między 4 a 7 listopada na Stubai odbyć się ma „SportScheck Gletscher Testival“, czyli wielki przegląd nowości sprzętu sportowego i odzieży na zimę 2010/2011 – przedstawiciele czołowych firm zapowiadają pokazanie… 3500 produktów! Zaś od 19 do 21 listopada pod hasłem „Uwolnić pięty!” trwać ma 10 już „Stubaier Telemark Festival” – pokazy i kursy tej techniki, testy sprzętu itd.

I wreszcie, jak już pisałem, w zmodernizowanej (kosztem 10 mln euro) górnej stacji kolejki Eisgrat ((2900 m n.p.m.) otwarta zostanie ekskluzywna restauracja „Schaufelspitz” oraz samoobsługowy bar „Eisgrat”. Łącznie mogą pomieścić ponad 500 gości. A w świeży makaron zaopatrywać ich będzie uruchomiona nieopodal (na tej samej wysokości!) wytwórnia robionych ręcznie wedle receptur włoskich past i klusek…. Czegoż to ludzie/stacje nie wymyślą…

P.S. Narciarskie i snowboardowe wyprawy do doliny Stubai organizuje także biuro podróży Alpytravel.pl/Otium, partner tego bloga na sezon 2010/2011. Od lat specjalizuje się ono w wyjazdach do włoskich stacji zimowych (m.in. w Dolomitach, Południowym Tyrolu, Alpach Retyckich), lecz w swojej ofercie ma też Alpy austriackie, szwajcarskie, francuskie oraz bawarskie. Proponuje też wycieczki na narty w góry Finlandii, Chile i Argentyny!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php