Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

2.08.2010
poniedziałek

Austria na plusie

2 sierpnia 2010, poniedziałek,

Pomimo kryzysu narciarski biznes trzyma się nieźle. Przynajmniej w Austrii: wedle ujawnionych właśnie statystyk w sezonie zimowym 2009/2010 ustanowiono tam nowy rekord przyjazdów.

Austrię (a głównie jej część Alp) odwiedziło minionej zimy 15,37 mln gości. To o 1,6 proc. więcej niż podczas najlepszych z dotychczasowych sezonów. Liczba noclegów utrzymała się na poziomie z zimy 2008/09 i wyniosła 62,67 mln.

Ponad milion noclegów wykupili przy tym narciarze i snowboardziści z Polski. To ledwie o 3,5 proc. mniej niż w latach uznawanych za szczyt ekonomicznej hossy.

Co ciekawe, ponad 20 proc. Polaków wybierało hotele 5-cio i 4-ro gwiazdkowe, a blisko 23 proc. – 3 gwiazdkowe. Tylko 21 proc. gości z Polski spało w apartamentach – a to one długo uchodziły przecież za najpopularniejszy standard wśród Polaków.

Ulubionym regionem zimowych wakacji rodaków okazuje się Tyrol (odwiedziło go minionego sezonu 42 proc. gości z Polski). W Ziemi Salzburskiej nocowało ostatniej zimy 25 proc. polskich miłośników austriackich Alp, a w Karyntii – ponad 11 proc.

Nic dziwnego, że już pod koniec sierpnia w Polsce pojawią się przedstawiciele stacji narciarskich Tyrolu – a konkretnie 5 tamtejszych lodowców (Pitztal, Sölden, Stubai, Hintertux i Kaunertal), by przedstawić ofertę na zimę 2010/11. Będzie okazja dowiedzieć się, kiedy poszczególne ośrodki planują rozpoczęcie nadchodzącego sezonu oraz jakie nowe wyciągi, technologie bądź inne udogodnienia czekają w nich na gości. Ale też ile trzeba będzie za to zapłacić.

Naturalnie szczegółowo zdam tu z tych spotkań relację – zwłaszcza, że będzie to też sygnał, jakie trendy panować mogą nadchodzącej zimy w naszym ukochanym sporcie.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »
  1. Pozwolę sobie zauważyć, że to dzięki KOR i Solidarności, Tadeuszowi Mazowieckiemu, Lechowi Wałęsie i Leszkowi Balcerowiczowi (jako ludziom opozycji antykomunistycznej i autorom reform po 1989 r.), a także Donaldowi Tuskowi i braciom Kaczyńskim (bo i oni za PRL-u udzielali się w opozycji), Polacy mogą jeździć swobodnie za granicę, a czasem mają też pieniądze na narty w Alpach. Za PRL jakoś niewielu rodaków jeździło na narty do Austrii…

  2. Redaktorze
    Na przełęczy Stilfserjoch rozmawiałem ze starszym małżenstwem włoskim,z okolic Rzymu. Powiedzieli że chcą przyjechać do Polski, szczegolnie do Częstochowy, ale boją się. Czytając wpis Adama2222 nie dziwie się im.
    Pozdrawiam

  3. Szanowni Państwo, to jest przede wszystkim pozytywny i optymistyczny obraz rzeczywistości, wolny od wartości mistycznych i wyimaginowanych, a poparty lekkością szusu, blaskiem słońca i szumem charakterystycznego swingu. Proszę docenić fakt, ze czytając „zimowy styl życia” Pana Krzysztofa nie trafia na szlag, ale odczuwamy to tickle w kościach i przechodzimy w inny wymiar. Dziś wyciągam swe voekle i będę się na nie gapił, zamiast w telewizor. Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zmiany były konieczne ale zmiana jednego Wielkiego Brata na czterech Wielkich Braci to, delikatnie mówiąc, wielkie nieporozumienie.
    Zycie na koszt kobiety w/g KK podlega karze a życie na koszt dzieci, wnuków, prawnuków itp KK już nie obejmuje

    http://kowalczyk.blog.polityka.pl/?p=74#comment-418
    Krzysztof Mazur pisze: 
2010-08-05 o godz. 10:11
    Polska ma dług oficjalny 0,778 BLN zł plus dług ukryty względem przyszłych emerytur z ZUS 1,8 BLN zł plus koszty naprawy systemu energetycznego 0,5 BLN zł, co daje razem 3,1 BLN zł długu i przyszłych kosztów. Wniosek jest prosty: ceny prądu będą rosły, emerytury będą spadały, podatki włącznie z inflacją będą rosły przez lat kilkadziesiąt.

  6. ludzie, czy wm sie blogi nie pomylily

  7. Panie Krzysztofiehttp:
    Mam dobre wieści, w Sulden na gornej stacji kolejki spadł śnieg
    http://www.sulden.com/shared/webcam-sulden.asp
    pod tym adresem można sprawdzić, igloo na Madritsch chyba się utrzyma do zimy
    Pozdrawiam

css.php