Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

26.07.2010
poniedziałek

Francja z pięcioma gwiazdkami

26 lipca 2010, poniedziałek,

Trudno uwierzyć, ale najlepsze francuskie hotele dopiero od niespełna dwóch lat mogą reklamować się poziomem symbolizowanym na całym świecie przez „pięć gwiazdek”. Dotyczy to także obiektów w renomowanych kurortach zimowych.

Wcześniej we Francji obowiązywał lokalny system klasyfikacji obiektów hotelarskich. Bazował głównie na kryterium ich wyposażenia. Z czasem taki miernik jakości przestał odpowiadać wymogom współczesnego, coraz bardziej wymagającego i konkurencyjnego, rynku turystycznego. Swoje robiło m.in. to, że szczegółowe standardy oceny ostatni raz ustalono w 1986 r. Co równie ważne: nie definiowano także okresu, na jaki obowiązywać ma raz przyznany status.

Reformę umożliwiła dopiero ustawa o rozwoju i modernizacji usług turystycznych, której pomysłodawcą był Hervé Novelli, Sekretarz Stanu ds. Handlu, Rzemiosła, Małych i Średnich Przedsiębiorstw, Turystyki, Usług i Konsumpcji. Nowe prawo weszło w życie w ub. roku. Zakłada zrewidowanie norm klasyfikacji hoteli i pensjonatów tak, by była zgodna ze standardami obowiązującymi w innych krajach (a więc i w tych, które uznawane są za potentatów w branży). Francuska oferta ma być przez to czytelniejsza dla gości zagranicznych. Równocześnie opracowano plan wspierania modernizacji infrastruktury hotelarskiej (pomocą inwestorom służyć ma publiczne centrum finansowe pracujące na potrzeby sektora). Celem zasadniczym jest oczywiście wzmocnienie atrakcyjności turystycznej kraju.

Ustawa wprowadziła też bardziej precyzyjną i przejrzystą procedurę ustalania standardu obiektów turystycznych. Nowa klasyfikacja obejmuje 5 kategorii: od 1* do 5*. Kategoria 0* i 4* Luxe zostały wycofane. Aby chlubić się prestiżem pięciu gwiazdek, hotele muszą spełniać 12 szczegółowo określonych kryteriów. Piąta gwiazdka jest nadto przyznawana najwyżej na pięć lat – po ich upływie konieczna jest weryfikacja poziomu usług.

Wśród 83 obiektów, które szczycą się pięciogwiazdkowym poziomem, kilka znajduje się w kurortach zimowych. I tak, w słynnym (ostatnio głównie z gości z krajów postradzieckich) Courchevel w regionie Trzech Dolin najwyższą hotelarską notę otrzymało aż 11 hoteli: L’Annapurna, Les Airelles, Le Cheval Blanc, Le Kilimandjaro, Le Lana, Le Mélezin, Alpes Hôtel du Pralong, Hôtel La Sivolière, Hôtel Le Strato, Les suites de la Potinière oraz Hôtel Le Manali.

 Hotel Les Airelles w Courchevel – jeden z jedenastu  tamtejszych „pięciogwiazdkowców”

W równie modnym (tyle że głównie wśród gości z Wielkiej Brytanii) Megève pięciogwiazdkową klasą chwalić się może Le Chalet du Mont d’Arbois. Z kolei w Val d’Isère (lubianym przede wszystkim przez samych Francuzów – ale też pasjonatów z Polski) najwyższe z możliwych oceny dostały dwa hotele: Les Barmes de l’Ours oraz Le Savoie.

Oczywiście we wszystkich tych miejscowościach można zatrzymać się też w tańszych, a czasem zupełnie przyzwoitych apartamentach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »
  1. Redaktorze
    Pisze Pan:
    Oczywiście we wszystkich tych miejscowościach można zatrzymać się też w tańszych, a czasem zupełnie przyzwoitych apartamentach

    Czy znacznie tańszy, np dwugwiazdkowy apartament oznacza że jest kiepskiej jakości? Jakoś się z tym nigdy nie spotkałem.
    Osobiście wolę małe , rodzinne pensjonaty, w ktorych nie jestem jednym z kilkudziesięciu bezimiennych gości, w którym mogę codziennie porozmawiać z właścicielami W takim pensjonacie jest zupełnie inna atmosfera.
    Pozdrawiam
    Andrzej

  2. Kłopot z tanimi apartamentami we francuskich stacjach narciarskich polega na tym, że często są to zwykłe olbrzymie blokowiska: owszem, budynki wybudowane są na dużych wysokościach (stąd piękne widoki i blisko na stok), ale z racji cen gruntu poszczególne pokoje mają znikomą powierzchnię, a i o intymności w takim bloku trudno marzyć. Swoje robi i to, że te powstałe w l. 70. ub. wieku bloki w sporej większości nie zaznały dotąd szczęścia remontu. Stąd moja uwaga: wybierając dwugwiazdkowy apartament w wielu miejscowościach można trafić na zaniedbaną norę, a można też – przy odrobinie szczęścia bądź po poświęceniu nieco czasu na sprawdzenie oferty -mieszkać w przyzwoitym, a tanim pokoiku (choćby i w bloku, tyle że akurat odnowionym). Podkreślam: uwagi te dotyczą stacji położonych w wyższych partiach gór: tam małe, rodzinne pensjonaty należą do rzadkośći. Inaczej jest we francuskich dolinach – tam, podobnie jak we Wloszech czy w Austrii – to one często królują. Ze wszystkimi swoimi zaletami.
    A i tak takie Tignes – blokowisko przecież – należy do moich ulubionych miejsc na narty. Bo góry w okolicy nie mają sobie równych – choćby z racji przestrzeni, która powoduje, że można jeździć niemal samotnie…

css.php