Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

11.01.2010
poniedziałek

Strony z lawinami (I)

11 stycznia 2010, poniedziałek,

Fachowcy ostrzegają: ze względu na specyficzną w ostatnich tygodniach sekwencję opadów i zmian temperatury przez cały sezon trzeba będzie szczególnie uważać na lawiny.

Dlatego przed planowaniem narciarskich i snowboardowych wypraw warto, ba: należy obowiązkowo zajrzeć na strony internetowe z informacjami o sytuacji lawinowej. Co ważne: powinny to być serwisy prowadzone przez fachowców, nie zaś przypadkowe fora.

W Polsce wiarygodność gwarantuje oczywiście strona Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.  Prócz aktualnego stopnia zagrożenia , można tam znaleźć ocenę stabilności pokrywy śniegowej i prawdopodobieństwa „samoistnego i mechanicznego wyzwolenia lawiny” oraz „zalecenia dla ruchu osób” i przewidywany rozwój zagrożenia lawinowego.

Na swojej stronie TOPR zamieszcza też definicje poszczególnych stopni zagrożenia i wskazówkę, że szczególne niebezpieczne są stoki „o wystawie północno-wschodniej, północnej, i północno-zachodniej”, a „czynnikiem radykalnie zwiększającym zagrożenie lawinowe jest silny wiatr w połączeniu z opadem śniegu” – należy zatem zawsze zwracać uwagę na kierunek wiatru i miejsca odkładania śniegu w terenie.

TOPR podkreśla także, że „stopień zagrożenia lawinowego jest tylko informacją, która obok prognozy pogody ma pomóc w planowaniu wyjść w Tatry”. Oraz nie bez powodu zastrzega: „komunikat lawinowy jest ważny do ogłoszenia następnego komunikatu, nie dłużej niż 24 godziny” – wszak pogoda w górach często szybko się zmienia.

Wymowne są też uwagi Piotra Konopki, jednego z autorów komunikatów lawinowych TOPR, Pisze on, że „stopnie zagrożenia NIE SĄ stopniami bezpieczeństwa, tylko STOPNIAMI ZAGROŻENIA. Z I stopniem włącznie – wbrew temu co sądzi gros zimowych użytkowników Tatr. Czyli, że już przy I stopniu można zginąć w lawinie i nie jest to nic niezwykłego”. Za szczególnie niebezpieczne ekspert TOPR uznaje zimy bezśnieżne – takie jak obecna oraz początek sezonu. Konopka pisze dalej: „Warunki w polskich Tatrach są niełatwe. Obok śniegów bardzo stabilnych, spotykaliśmy śniegi niebezpieczne, głównie nawiane wiatrem ‘poduchy’ śnieżne. Na taką zróżnicowaną pokrywę zaczął padać świeży śnieg. Opadom towarzyszy wiatr i niska, wstrzymująca korzystne przemiany śniegu, temperatura”.
Konopka zwraca także uwagę, że „II stopień zagrożenia to już 2/3 skali zagrożenia, jeżeli chodzi o uprawianie turystyki, taternictwa czy narciarstwa. Stopnie IV i V dotyczą sytuacji KATASTROFALNYCH, kiedy to lawiny zagrażają całym dolinom lub nawet (V) terenom stale zamieszkałym”.

Równie profesjonalna jest strona słowackiej Horskiej Służby (ma także wersję angielskojęzyczną). Zgodnie z zasadami sztuki podaje ona zagrożenie z precyzyjnym podziałem na regiony: Wysokich, Zachodnich i Niskich Tatr, Małej i Wielkiej Fatry (wedle niektórych taki podział przydałby się też w komunikatach tyczących polskiej części Tatr). Na dodatek stopnie zagrożenia wyznaczane są z dużą dokładnością: na godziny przed- i popołudniowe oraz z uwzględnieniem wysokości n.p.m., której dotyczy prognoza. Z komunikatów Horskiej Służby można się też dowiedzieć, na stokach o jakim kierunku ekspozycji jest największe niebezpieczeństwo zejścia lawin.

Następnym razem o stronach lawinowych dotyczących Alp.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php