Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

12.01.2010
wtorek

Strony z lawinami (II)

12 stycznia 2010, wtorek,

Oto kolejna porcja linków do stron internetowych z wiarygodnymi informacjami o zagrożeniu lawinowym oraz z innymi ważnymi dla narciarzy i snowboardzistów wiadomościami tyczącymi pogody w górach – tym razem (głównie) w Alpach.

Sytuację w Szwajcarii najbardziej profesjonalnie ocenia renomowany Institute for Snow and Avalanche Research z centralą w Davos. W ub. sezonie miałem okazję jeździć w Davos na nartach – i do dziś żałuję, że zdecydowałem się na kilka zjazdów więcej, a nie odwiedziłem siedziby Instytutu. Znana podróżniczka Monika Witkowska, która na chwilę odstawiła narty i poprosiła o chwilę rozmowy pracujących tam ekspertów, wróciła oczarowana zarówno ich wiedzą, jak gotowością dzielenia się nią.

Strona Instytutu prowadzona jest po niemiecku, ale niektóre informacje są tłumaczone na angielski, francuski i włoski. Prócz oceny aktualnego zagrożenia zawiera m.in. opis metodologii  używanej podczas sporządzania raportów, linki do biuletynów regionalnych oraz – szczególnie cenne – wskazówki, jak interpretować podawane informacje.

Oczywiście stronę z danymi o sytuacji pogodowo-lawinowej mają też Alpy austriackie. Może mieć ona jednak najwyżej orientacyjny charakter – ogranicza się do podania (na tle mapy kraju) stopni zagrożenia lawinowego w poszczególnych jego rejonach. Szczęśliwie są tam też linki do stron lawinowych niektórych regionów – w tym popularnych wśród polskich narciarzy i snowboardzistów Salzburgerlandu, Voralbergu,  Karyntii czy Tyrolu. A te są już dużo bardziej precyzyjne.

Przykładowo, strona lawinowa Tyrolu (dostępna także w wersji angielskojęzycznej) zawiera nie tylko informację o stopniu zagrożenia, ale również szczegółowe dane tyczące stanu pokrywy śniegu. Można na niej także znaleźć autora komunikatu na konkretny dzień (ten pozorny drobiazg jest zawsze jednym z ważnych elementów testu na profesjonalizm serwisu). Portal Voralbergu podaje stopnie zagrożenia dla kolejnych swoich podregionów i to jeszcze z uwzględnieniem wysokości n.p.m., informuje, które kierunki ekspozycji stoków są najbardziej niebezpieczne, a prognozy ogranicza do dwóch dni (bo wyrokowanie na dłuższe okresy czasu bywa zawodne). I też ma wersję angielskojęzyczną.

I wreszcie: linki do większości europejskich krajów, w których można jeździć na nartach bądź snowboardzie albo chodzić zimą po górach – a więc w których istnieje niebezpieczeństwo lawin – można znaleźć na doskonałym portalu European Avalanche Warning Services. Obok, oczywiście, regionów alpejskich, są i Tatry, Pireneje czy Karpaty (Rumunia) oraz góry Norwegii i… Islandii.
Oprócz tego – co też cenne – dostępny jest tam także rodzaj specjalistycznego słownika tyczącego lawin (w różnych językach – niestety wciąż bez polskiego)

Zawsze warto jednak pamiętać o jednym: najpewniejszym źródłem informacji  są lokalne biuletyny lawinowe (publikowane przez służby ratownicze ośrodków zimowych) oraz sami ratownicy, którzy rano, przed otwarciem wyciągów, objeżdżają zagrożone miejsca (po to, by przy pomocy materiału wybuchowego strącać mogące wywołać lawiny nawisy śnieżne), znają więc na bieżąco sytuację w poszczególnych rejonach stacji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php