Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

9.02.2022
środa

Unia narty produkuje (i je kupuje)

9 lutego 2022, środa,

Oto kilka ciekawych danych dotyczących produkcji i sprzedaży nart i snowboardów (na podstawie Eurostatu).

Okazuje się, że w 2020 r. w państwach Unii Europejskiej wyprodukowano 3,5 mln par nart oraz desek snowboardowych. Największymi eksporterami były: Austria (2,1 mln par nart i desek), fabryki w Bułgarii (tam wytwarza swój sprzęt kilka światowej sławy marek – w sumie 564 700) oraz Francja (551 200 par nart). Największym rynkiem zbytu były Austria, Francja i Niemcy, a kierunkiem eksportowym – Stany Zjednoczone (tam trafiło 37 proc. eksportu).

Równocześnie do krajów Unii sprowadzono 1,1 mln part nart – przede wszystkim (48 proc.) z Ukrainy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. What about Poland?
    Kiedyś była jakaś fabryka. W Nowym Sączu?

  2. Ale te ichnie epoxy sie rozlazily tak samo jak buty narciarskie o nazwie kasprowy. Tych ostatnich sam doswiadczylem (1980-1985). Probowano ale komponenty pewnie byly wyjatkowo chu*jowe aby cos porzadnego z tego wykrzesac.

  3. W Polsce nadal działają fabryki (a także manufaktury) robiące narty – w Bielsku choćby czy Myślenicach, a nawet Opolu. Niektóre pracują nawet na zlecenie znanych marek światowych. Są też znane już w świecie (m.in. dzięki Zuzie Witych) marki własne – choćby Majesty.
    A Epoxy też miałem – najpierw model 3100, a potem 3200. Ten ostatni był całkiem całkiem i bynajmniej się nie rozkleił mimo intensywnej eksploatacji w trudnych warunkach (m.in. Kasprowy lat 80.). Butów Kasprowy szczęśliwie nie dostąpiłem, choć widziałem wiele razy popękane w śmietnikach przy wyciągach. Miałem za to Tatry – potwornie twarde :).

css.php