Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

25.11.2021
czwartek

Zjazdy Bargiela dla każdego

25 listopada 2021, czwartek,

Film dokumentujący ostatnie wyczyny Andrzeja Bargiela, czyli wiosenną wyprawę Karakoram Ski Expedition, został właśnie udostępniony na bezpłatnej platformie Red Bull TV.

Przypomnijmy: Jędrek jako pierwszy człowiek w historii zdobył wtedy i zjechał na nartach z mierzącego 6178 m n.p.m. Yawash Sar II. Co więcej, po kilku dniach razem z towarzyszącym mu Andrzejem Baranowskim jako pierwsi Polacy stanęli na Laila Peak (6096 m n.p.m.) – i również zjechali zeń na nartach.

Podejście Andrzeja bargiela – podobnie jak poprzednie osiągnięcia światowej już sławy 33-letniego narciarza wysokogórskiego z Łętowni (obecnie mieszkającego w Zakopanem) – już tu wielokrotnie opisywałem.

Z filmu możemy dowiedzieć się jednak choćby, że do eksploracji tego odległego zakątka Karakorum zachęcił Bargiela jeden z nestorów polskiego himalazimu Janusz Majer. Jędrek tłumaczy: „Janusz często powtarza, że choć człowiek zmierzył świat wzdłuż i wszerz, i wydaje się, że na Ziemi wszystko zostało opisane i poznane, w górach Azji są jeszcze miejsca, gdzie nie było wspinacza czy skialpinisty. Wyprawa w takie miejsce oznacza, że szczególnego znaczenia nabiera cała droga do celu i eksploracja. Nie zdobycie najtrudniejszego, najwyższego czy najstromszego szczytu. W czasie Karakoram Ski Expedition mieliśmy przed sobą zupełnie nieznaną przestrzeń i towarzyszyło nam to wyjątkowe poczucie odkrywania”. Dodaje też: „W to miejsce można jeździć praktycznie w nieskończoność”.

Andrzej Bargiel podczas wspinaczki na Yawash Sar II (6 178 m n.p.m.), Karakorum, Pakistan 30 kwietnia 2021 r.

Sama przeprawa do podnóża Yawash Sar II zajęła wyprawie dziesięć dni: najpierw busem i jeepami trzeba było dotrzeć z Islamabadu do Gilgit i Shimshal, a potem odbyć trwający cztery dni trekking, który prowadził m.in. przez zaśnieżoną i położoną na wysokości prawie 5000 m n.p.m. przełęcz Boisum. Na dodatek niemal od razu po dotarciu pod szczyt Bargiel z Baranowskim przystąpili do ataku. Bargiel wspomina: „Staraliśmy się wykorzystać okno pogodowe. Prognozy nie dawały nadziei na to, że będziemy mogli zawrócić i spróbować jeszcze raz. Jędrek był pierwszy raz w górach wysokich i w połowie ściany jasne było, że nie zdążył się jeszcze odpowiednio zaaklimatyzować. Dlatego zdecydowaliśmy, że poczeka na mnie w bezpiecznym miejscu, a ja spróbuję wejść”. W efekcie 30 kwietnia 2021 r. Yawash Sar II został wreszcie zdobyty – a nadto „zaliczony” na nartach.

Po osiągnięciu pierwszego celu ekipa (prócz Bargiela i Baranowskiego należało do niej dwóch filmowców: Dariusz Załuski i Jakub Gzela oraz fotograf Bartłomiej Pawlikowski) ruszyła w powrotny trekking do Shimshal, a potem w kilkudniową podróż przez Skardu i Hushe do bazy pod Laila Peak. Tam kolejny raz prognozy wskazywały na ledwie jeden dzień z pogodą pozwalającą na podjęcie próby wejścia. Dlatego 10 maja o godz. 2 w nocy Bargiel i Baranowski rozpoczęli wspinaczkę, by po ponad ośmiu godzinach wymagającego podejścia jako pierwsi Polacy stanąć na szczycie – i zjechać z niego na nartach. Warto dodać, że Jędrek Baranowski był na sześciotysięczniku pierwszy raz w życiu. I chłopięcą niemal radość z tego wyczynu widać w jego oczach na ujęciach pokazujących go po dotarciu do bazy.

Andrzej Bargiel i Andrzej Baranowski po zdobyciu Laila Peak (6096 m n.p.m.) i zjechaniu ze szczytu na nartach, Karakorum, Pakistan, 10 maja 2021 r.

Osobną wartością filmu (a w istocie podejścia Bargiela i jego towarzyszy do gór i żyjących w nich ludzi) jest pokazanie mieszkańców Karakorum. I to nie tylko tragarzy pomagających wyprawie, ale choćby dzieciaków, pokazujących z dumą gościom swoje wystrugane z pni drzew nartki i oglądających z zaciekawieniem pomiesanym z zazdrością sprzęt przybyszy, którym – jak przyznają miejscowi właśnie – udało się zrobić coś, co zdawało się być niemożliwym do zrobienia.

Reżyserem i autorem niektórych ujęć (w tym powstałych z pomocą drona) do dokumentu „DOO SAR. A Karakoram Ski Expedition Film” jest Kuba Gzela. 23-letni filmowiec już drugi raz towarzyszył z kamerą Bargielowi w wysokich górach. Ekspedycję rejestrował również Dariusz Załuski, doświadczony himalaista i autor wielu nagradzanych filmów o tematyce górskiej.

Owoce ich pracy można obejrzeć na bezpłatnej platformie Red Bull TV.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php