Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

29.10.2018
poniedziałek

Karuzela ruszyła (na pół gwizdka)

29 października 2018, poniedziałek,

W miniony weekend odbyły się pierwsze w sezonie 2018/19 zawody alpejskiego Pucharu Świata. Ich areną były tradycyjnie stoki lodowca Rettenbach nad tyrolskim Sölden. Pogoda sprawiła jednak, że udało się wystartować tylko paniom.

W sobotę odbył się slalom gigant kobiet (zwyciężyła Francuzka Tessa Worley). Rywalizację mężczyzn zaplanowano na niedzielę. W nocy spadło jednak 50 cm śniegu i wzmógł się wiatr. Rano sędziowie postanowili przesunąć godzinę startu w nadziei, że w tym czasie uda się usunąć nadmiar świeżego śniegu z trasy. Ostatecznie zdecydowali o odwołaniu zawodów.

Tak czy tak Sölden mogło świętować zacny jubileusz. Wszak pierwsze zawody pucharowe odbyły się tam ćwierć wieku temu. Od 1993 r. najlepsi alpejczycy i alpejki świata ścigali się na Rettenbachgletscher aż 77 razy (w tym czasie zaplanowano 84 zawody, kilka razy pogoda pokrzyżowała organizatorom szyki – a to temperatura nawet na lodowcu była zbyt wysoka, w 2006 r., a to stok pokryła mgła, w 2010 r., a to rozpętała się burza śnieżna, rok ubiegły).

Swoją specyfikę ma też trasa tamtejszego giganta. Zawodnicy startują z 3040 m n.p.m. – co jest rekordem w zawodach rozgrywanych w Europie. Wrażenie robi też sięgające 65 proc. nachylenie, a równocześnie… mocno płaski odcinek końcowy. Z kolei to, że bramki slalomu ustawione są na lodowcu, czyli w terenie kompletnie odkrytym, sprawia, iż kibice mogą śledzić przejazdy zawodników praktycznie od startu do mety.Nic dziwnego, że ostatnimi laty na inauguracji zjawia się ok. 25 tys. fanów narciarstwa. A choć meta zlokalizowana jest na 2 670 m n.p.m., docierają oni tam zwykle autobusami bądź samochodami, bo u stóp lodowca wybudowano m.in. właśnie z uwagi na zawody pucharowe olbrzymie parkingi.Sölden chlubi się wreszcie tym, że jako pierwsza stacja goszcząca zawody tzw. alpejskiej karuzeli (czy też, wedle niektórych, „pucharowego cyrku”) już w 1998 r. zaproponowało specjalny program dla fanklubów poszczególnych zawodników – który to pomysł dopiero z czasem przejęły inne ośrodki.

PS Kolejne zmagania Audi FIS Ski World Cup odbyć się mają w fińskim Levi 17-18 listopada.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php