Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

15.09.2018
sobota

Ruszył Pitztal, ruszy Ski Touring Park

15 września 2018, sobota,

W weekend swoje stoki udostępnił narciarzom najwyższy (3440 m n.p.m.) z tyrolskich lodowców – Pitzaler Gletscher. Pomysłem sezonu ma być Ski Touring Park, przeznaczony dla rosnących rzesz entuzjastów tej zacnej formy narciarstwa.

Na razie na lodowcu można korzystać z 3 km tras w górnej partii zbocza Hinterer Brunnenkogel, obsługiwanych przez gondolę Wildpitzbahn. Jeździ się więc pomiędzy 2840 a 3440 m n.p.m. Trasy są otwarte od godz. 8.30 do 13. Na samym szczycie działa też „Das Café 3440”, nazwana tak od wysokości, na której jest położona. Normalnie Das Cafe 3440 czynna jest od godz. 9.30, lecz tej zimy, prócz kawy, ciast i strudli (wypiekanych zresztą niewiele niżej, bo w cukierni przy górnej stacji kolei Gletscherexpress na 2840 m n.p.m.), lokal szykuje specjalną atrakcję.

Oto w każdą sobotę już o 8.30 będzie można tam zjeść śniadanie ze świeżym pieczywem, miejscowymi wędlinami, serami i dżemami, podziwiając przy tym przez przeszklone ściany okoliczną panoramę – w tym skąpany porannym słońcem (o ile Natura nie zechce mgły) niedaleki Wildspitze, było nie było najwyższy (3774 m n.p.m.) szczyt austriackiego Tyrolu. Oczywiście gościom przy śniadaniu towarzyszyć ma zjawiskowy – i przednio gawędzący – szef kuchni Das Cafe 3440 Sepp Eiter.

Wildspitze widziane z Cafe 3440 (fot. Tourismusverband Pitztal)

Tak naprawdę jednak najważniejszym pomysłem sezonu ma być na Pitztal pierwszy w Tyrolu Ski Touring Park. Idea jest w sumie prosta: na lodowcu zostaną wytyczone, oznaczone i sprawdzone pod względem bezpieczeństwa trzy szlaki skitourowe. Zaplanowane są w terenie o różnym stopniu trudności.

I tak najłatwiejsza Kogel Route wieść ma od restauracji przy górnej stacji Pitztal’s Gletscherexpress wzdłuż orczyka Brunnenkogel, a potem częściowo już bardziej dzikim terenem, aż do górnej stacji tego wyciągu. Do pokonania będzie ok. 2 km i 400 m różnicy poziomów – punkt docelowy znajdować się ma na 3260 m n.p.m. Szacowany czas podejścia to 1-1,5 godziny. Potem pozostaje sama przyjemność zjazdu w terenie.

Oceniana jako średnia pod względem trudności Ferner Route zaczynać się będzie również nieopodal Glacier Restaurant, przy górnej stacji krzesełek Gletschersee. Wiedzie jednak w inne partie lodowca, bo najpierw wokół Gletschersee, a potem pod kolejkę Mittelbergbahn. Stamtąd zaś urozmaiconym, zacisznym i pięknym widokowo wariantem – na siodło Mittelbergjoch, a wreszcie na górną stację Mittelbergbahn. Skąd po odpoczynku – wszak na tej wysokości tlenu jest już nieco mniej – można wybrać rozmaite warianty zjazdu zarówno w puchu, jak i przygotowaną trasą. Na Ferner Route do przejścia jest 3,5 km i również 440 m przewyższenia, co średnio zaawansowanym skitourowcom powinno zająć od 2 do 2,5 godz.

Najtrudniejszy ze szlaków przekornie nazwano Cappuccino Route. Punktem startowym jest znowu Glacier Restaurant na górnej stacji Pitztal’s Gletscherexpress na 2820 m n.p.m. Stamtąd trzeba jednak coraz stromszym podejściem w dzikim terenie dotrzeć niemal pod samą grań pomiędzy Vorderer Brunnenkogel a Hinterer Brunnenkogel, by w końcu osiągnąć górną stację Wildspitzbahn, czyli 3440 m n.p.m. Zaliczy się w ten sposób 2,5 km szlaku i 620 m różnicy poziomów. Prócz sporej ekspozycji tu zwłaszcza niebezpieczne mogą być szczeliny lodowcowe – zwłaszcza w razie zboczenia ze szlaku. Szacowany czas przejścia przy stosownym doświadczeniu i kondycji to 2-2,5 godziny. A Hinterer Brunnenkogel, prócz wielkiej panoramy, znowu gwarantuje wiele możliwości pięknych zjazdów.

Patronem przedsięwzięcia jest firma Dynafit – produkowany przez nią sprzęt skitourowy będzie można zresztą wypożyczyć w sklepie Intersport Huter na samym lodowcu.

Co też ważne, w każdy wtorek chcący zacząć przygodę z tą formą narciarstwa będą mogli skorzystać z prowadzonych przez certyfikowanych przewodników górskich dwugodzinnych zajęć wprowadzających w pierwsze tajniki skitourowej zabawy (koszt zająć i wypożyczenia sprzętu – 42 euro).

Swoje robi i to, że sezon na Pitztal jest rekordowo długi – potrwać ma do 5 maja 2019 r. Czasu na treningi i skitourowe wyprawy w różnych warunkach śniegowo-pogodowych jest więc tam multum.

I wreszcie: dla narciarzy ze sprzętem skitourowym przewidziano – wychodząc z założenia, że będą korzystać z Dynafit Ski Touring Parku – specjalne ceny biletów na lodowiec. Jednodniowy karnet obejmujący wjazd i zjazd koleją Gletscherexpress oraz wyjazd Gletscherseebahn kosztuje dorosłego 25 euro (dziecko 15 euro).

A tak może wyglądać skitourowa wyprawa na Pitztal (szlakiem nazwanym teraz Ferner Route):

(fot. Tourismusverband Pitztal)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php