Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

23.09.2015
środa

Lodowce, w sumie, topnieją

23 września 2015, środa,

O ile w ostatnich latach najwyższe partie alpejskich lodowców pozostają w miarę stabilne, to na niższych wysokościach sytuacja jest niepokojąca – informuje, powołując się na ustalenia naukowców instytutów glacjologicznych w Tuluzie i Grenoble, ceniony zwłaszcza wśród skitourowców i miłośników jazdy terenowej portal Pistehors.

Lodowiec Mer de Glace, czyli „Morze lodu" w masywie Mont Blanc (fot: Wikipedia)

Lodowiec Mer de Glace, czyli „Morze lodu” w masywie Mont Blanc (fot: Wikipedia)

Okazuje się, że – wbrew sensacjom wielu mediów (i niektórych polityków) – efekt cieplarniany istnieje i daje o sobie znać. Widać to m.in. w Alpach. Symbolem niech będzie to, że tylko w okresie 2003-2012 lodowce w okolicach najwyższego alpejskiego szczytu, czyli Mont Blanc, stopniały – i to pod względem grubości pokrywy – średnio o 10 m. W ciągu tej dekady skurczyły się więcej niż podczas poprzedniego niemal ćwierćwiecza (1979-2003).

Główną przyczyną tego zjawiska są bardzo wysokie temperatury w miesiącach letnich minionej dekady. Średnia intensywność opadów śniegu nie zmienia się bowiem w Alpach od ponad 40 lat.

Najnowsze badania stanu europejskich lodowców są dziełem ekspertów z instytutów glacjologicznych Legos w Tuluzie i LGGE w Grenoble. Do pomiarów użyli oni serii zdjęć wysokiej rozdzielczości wykonanych z pokładów satelitów Pléiades/Airbus. Nałożyli je na pochodzące z 2003 r. zdjęcia z satelity Spot-5.

Porównanie to dowodzi niepokojącego tempa i skali zmian w Alpach. O ile bowiem tamtejsze obszary lodowcowe na wysokości powyżej 3800 m n.p.m. są w miarę stabilne, to już niżej jest dużo gorzej. Przykładowo: włoski lodowiec Brenva traci rok w rok 12 m głębokości, a piękne Mer de Glace pod Mont Blanc (prowadzi przez nie słynna off piste z Aiguille du Midi (3842 m n.p.m.) do Chamonix, której kilka wariantów miałem szczęście w życiu skosztować) topnieje o 4-5 metrów rocznie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. No i co ze topnieja ?

  2. Głównym rezerwuarem dwutlenku węgla na ziemi, podobno odpowiedzialnego za ocieplanie się klimatu, są oceany. Aby uwolnić dwutlenek węgla z oceanów to trzeba je ogrzać czyli najpierw trzeba ciecz ogrzać by uwolnić z niej gaz a nie odwrotnie. Czy na półkuli południowej też zaobserwowano zmniejszanie się pokrywy lodowej?

css.php