Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

17.06.2015
środa

Polscy alpejczycy (już) trenują

17 czerwca 2015, środa,

Od obozu na francuskich lodowcach rozpoczęły się przygotowania do sezonu zimowego polskich alpejczyków objętych programem Tauron Bachleda Ski (o tym pomyśle na szkolenie młodych sportowców pisałem tu wielokrotnie, m.in. „Polskie narty na alpejskie szczyty”, 16 lutego 2012 r.)

Pierwsze zgrupowanie – obecnie w Val d’Isere, a od soboty w Les2Alpes – potrwa do 25 czerwca.

Położony w okolicach przełęczy Col d’Iseran lodowiec Pisaillas od dawna jest udostępniany dla narciarzy także latem (choć kilka razy niedostatek śniegu i konieczność ochrony lodowca powodowały, że tras nawet tam nie można było otworzyć). W bieżącym roku czynny jest od początku czerwca do, najprawdopodobniej, 12 lipca. Wyciągi kursują od wczesnego rana, bo godziny 7.30 do południa. O 12.15 są zamykane: o tej porze śnieg bywa już bardzo roztopiony, a przede wszystkim trzeba dbać o stan lodowca.

Podobną rolę odgrywa udostępniana latem do sportów zimowych część lodowca Mantel nad Les2Alpes. Rozciąga się ona od wysokości 3200 do niemal 3600 m n.p.m. W tym roku wyciągi działać tam mają od 20 czerwca do 29 sierpnia (i też między 7.30 a 12.30). Dodatkową zaletą Les2 Alpes jest rozbudowana infrastruktura sportowa samej stacji, która pozwala na urozmaicony trening także po południu, gdy nie da się już prowadzić zajęć na śniegu.

A w przypadku alpejczyków letnie treningi mają dwa cele: poprawę detali w technice jazdy oraz budowanie cech motorycznych, czyli siły, szybkości, wytrzymałości, gibkości i koordynacji ruchowej.

Nie bez powodu w branży kursuje powiedzenie, że dla prawdziwego narciarza sezon zimowy zaczyna się w maju i trwa aż do kwietnia.

Dlatego dla prawie dwudziestoosobowej grupy zawodników i zawodniczek ekipy Tauron Bachleda Ski najbliższe tygodnie oznaczać będą serię wyjazdów na alpejskie lodowce oraz obozów kondycyjnych w kraju. Z kolei w październiku czeka ich seria treningów w Alpach, mająca służyć dopracowaniu elementów technicznych. Bo listopad to już początek, trwającego do kwietnia, sezonu startowego. Wtedy czasu na treningi i szlifowanie techniki praktycznie nie ma.

Stąd bierze się waga, jaką do dobrze przepracowanego lata przywiązują czuwający nad całością przygotowań Tauron Bachleda Ski trenerzy Andrzej Bachleda Curuś i Andrzej Bielawa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php