Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

17.11.2014
poniedziałek

Pani Ambasador nas opuszcza

17 listopada 2014, poniedziałek,

Warszawskie biuro Austria Info, placówki wielce użytecznej m.in. przy pozyskiwaniu informacji o zimowej ofercie austriackich Alp, opuszcza jego wieloletnia szefowa – Franca Kobenter. I nie jest to rutynowa zmiana na stanowisku.

(Fot. Tomasz Osuchowski)

(Fot. Tomasz Osuchowski)


Franka kierowała polskim oddziałem Austria Info przez – co już jest ewenementem – przez 16 lat. Jeszcze istotniejszy jest styl, w jakim to robiła.

Począwszy od tego, że nauczyła się polskiego – i to z wieloma subtelnościami, umykającymi często cudzoziemcom. Oczywiście przydawało się to jej podczas prezentowania swojego kraju w mediach, ułatwiało kontakty z touroperatorami itp. Co jednak najważniejsze, Franka szybko zakochała się w polskiej kulturze – i w Polsce samej (polską literaturę zna lepiej niż większość Polaków, nawet tych uchodzących za oczytanych, podobnie z muzyką, a jej kolekcja sztuki ludowej też imponuje). To, połączone z uśmiechem, życzliwością i ciekawością świata, zjednywało jej niebywałą sympatię – ale i mir – choćby właśnie wśród dziennikarzy. Stała się doskonałym ambasadorem Austrii w Polsce i Polski w Austrii, bo nie kryje się tam ze swoimi fascynacjami.

(Fot. Tomasz Osuchowski)

(Fot. Tomasz Osuchowski)

W swojej pracy też nie ograniczała się do promowania, w rozmaity zresztą sposób, austriackich atrakcji. Walczyła choćby o utrzymanie wysokich standardów w turystycznym (ale i medialnym) biznesie. Kiedy ktoś je łamał, interweniowała bez pardonu – bez względu na to, skąd pochodził winowajca (kiedy znalazła jakieś literówki albo inne byki w notkach blogu „W śniegu i po śniegu”, momentalnie wytykała je autorowi).

Energii dodawała jej zapewne także miłość do nart. Jako że wychowała się w Karyntii, ma je we krwi. Zimowe wyjazdy z nią były tym atrakcyjniejsze, że potrafi przednio o nartach i wszystkim, co z nimi związane, opowiadać.

Trudno się dziwić, że pożegnalna impreza w minionym tygodniu zgromadziła mnóstwo przyjaciół. Zgotowali ją szefowej, co też znamienne, sami podwładni.

Franka Kobenter i warszawska ekipa Austria Info (Fot. Tomasz Osuchowski)

Franka Kobenter i warszawska ekipa Austria Info (Fot. Tomasz Osuchowski)

Teraz Franka prowadzić będzie biuro Austria Info w Pradze. Jako krakus mogę się pocieszać, że to niedaleko, ba: to przecież nasze wspólne Austro-Węgry.

Franka, dziękuję za pomoc, życzliwość i uśmiech. Oraz za udowodnienie mi, iż fałszywym jest pogląd, jakoby nie było dobrego czerwonego austriackiego wina. Powodzenia! I do zobaczenia w górach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php