Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

7.11.2014
piątek

Pitztal z Sölden wciąż nie w jednym domku

7 listopada 2014, piątek,

Cel jest imponujący: stworzenie jednego z największych obszarów narciarskich w Alpach, na dodatek niebywale atrakcyjnego, zarówno jeśli chodzi o urozmaicenie tras, jak i pewność śniegu – obejmowały przecież aż trzy lodowce! Tyle że plan wciąż nie może doczekać się realizacji.

Sölden Giggijoch (Fot. ©Bergbahnen Soelden)

Sölden Giggijoch (Fot. ©Bergbahnen Soelden)

Chodzi o połączenie obszarów narciarskich w dolinach Ötztal i Pitztal, w tym lodowców Rettenbach i Tiefenbach oraz Pitztal.

Inwestycja ta zapowiadana jest od kilku lat. Ba, parę razy menedżerowie Pitztaler Gletscher zarzekali się, że w najbliższych miesiącach ruszą prace. Bywały sezony, w których szkic planowanej gondoli umieszczano na mapce tras i kolejek.

Kiedy jednak niedawno zagadnąłem o to Stefana Richtera, szefa marketingu Pitztaler Gletscherbahn, powiedział ze smutnym uśmiechem, że idea wciąż pozostaje projektem: – Wszystko zależy od decyzji na szczeblu politycznym. Jeśli ona zapadnie, roboty budowlane mogą się zacząć w ciągu roku, dwóch.

Dopowiedzmy: kłopot w tym, że do koalicji rządzącej należą obecnie Zieloni, a oni raczej nie są sympatykami takich przedsięwzięć. Tyle że akurat jeśli chodzi o ochronę środowiska, Pitztal powinien być wzorem.

Przykładowo: od prawie 10 lat we współpracy z glacjologami z Uniwersytetu w Innsbrucku prowadzi program badawczy dotyczący zjawiska topnienia lodowców oraz sposobów zapobiegania temu zjawisku. M.in. szczególnie narażone na działanie słońca partie lodowca (chociażby przy podporach) okryte zostały płachtami specjalną białą włókniną – i już po trzech latach eksperymentu okazało się, że w tych miejscach zachowało się 1-2 m lodu i śniegu więcej niż gdzie indziej.

Równocześnie do naśnieżania tras używana jest woda z topniejącego lodowca. W tym sezonie pojawił się jeszcze jeden argument przeciw: są nim… pokaźne inwestycje na Pitzal w ostatnich latach (pochłonęły ponad 50 mln euro). W niepewnych czasach i po słabym śniegowo w tym rejonie sezonie okazał się – jak widać – skuteczny.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php