Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

11.11.2013
poniedziałek

Elektryczny ratrak

11 listopada 2013, poniedziałek,

Ratrak o elektrycznym systemie przeniesienia napędu to tegoroczny przebój niemieckiej firmy Kassböhrer. Wynalazek daje spore oszczędności, jest przyjazny środowisku i już trafia na stoki.

Pisten Bully 600 E+, bo tak nazywa się nowatorski ratrak, będzie można w rozpoczynającym się właśnie sezonie spotkać choćby na zboczach francuskich Trzech Dolin. W maszyny te została bowiem wyposażona służba utrzymania tras kurortu Val Thorens.

W modelu tym pracuje sześciocylindrowy silnik diesla Mercedes-Benz połączony z dwoma generatorami – zamieniają one część energii mechanicznej wytwarzaną przez silnik w elektryczną, którą napędzany jest system napędowy ratraka.
Dzięki temu Pisten Bully 600 E+ zużywa od 20 do 30 proc. mniej paliwa niż ratraki z tradycyjnym silnikiem. W rezultacie spada też emisja spalin. Rzadsze mają być także problemy z hydraulicznymi obwodami przeniesienia napędu, które dotąd były zmorą ekip zajmujących się przygotowywaniem stoków.

Pisten Bully 600 E+

Nowa technologia będzie w efekcie o przynajmniej 1/5 tańsza od dotychczasowej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »
  1. A ile takich ratraków potrzebne jest w Polsce? 5? To czy nie ciekawsze są otwarte wczoraj w Hannoverze targi agrotechniczne. Tam dopiero można zobaczyć hybrydowe maszyny rolnicze. W pomieszczeniu zamkniętym pracują elektrycznie a na zewnątrz spalinowo. Sterowane satelitarnie i rozrzucające nawozy dla każdego metra kwadratowego pola inaczej. Według potrzeb. W zasadzie można nimi sterować nie wychodząc z domu.
    Ale ciekawsze jest co innego: Te skomplikowane urządzenia używane są przez najwyżej kilka tygodni w roku. Stąd łatwo o błąd obsługi i uszkodzenie akurat kiedy są potrzebne. Dlatego na targach prezentowane jest pierwsze oprogramowanie symulacyjne, jak do samolotów, do nauki obsługi. Pewnie do ratraków też by się przydało. Zamiast podziwiać innych może by tak coś zrobić.

  2. emisja spalin silnika diesla jest o niebo bardziej trująca od spalin silnika benzynowego, wiec to jest trochę nie tak, jak media powtarzają za producentami.
    A „ekoterroryści” tez trzymają buźki na kłódkę w tej sprawie

  3. Adam2222:daj spokoj z tymi ökoterrorystami.Wg.Ciebie to kupujacy sa durniami,co.Pomysl to nie boli!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wszystkie ratraki Pisten Bully (i pewnie innych marek też) miały dotąd silniki diesla, a od 2006 roku są wyposażone w filtry cząstek stałych (rakotwórczej sadzy i pyłów), starsze modele są również sukcesywnie modernizowane.
    W Alpach szwajcarskich na trasach narciarskich pracuje ok. 1000 ratraków.

  6. Fajne, ale jak pisał przedmówca, u nas głównie kupuje się ratraki lekko używane, głównie ze względu na cenę, tak więc do nas trafią pewnie za 15 lat

  7. Nowy Pistenbully kosztuje ok 350 000 euro.
    Najpierwszy model 600+ zaczął pracować w grudniu 2012 w St. Moritz. Mam nadzieję, że się uchował, bo panuje tam niezdrowa „tradycja” zatapiania ratraków w jeziorze 🙄
    Ten na obrazku, Pistenbully 100 (za jednych 250 tys. franków) po wyciągnięciu już się podobno do niczego nie nadawał (albo nie opłacało się go remontować).
    Zatonął tuż przed turniejem polo rozgrywanym na tym jeziorze.

css.php