Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

10.12.2012
poniedziałek

Samolotem do Salzburga… i pociągiem w Alpy

10 grudnia 2012, poniedziałek,

Anonsowałem tu niedawno uruchomione 1 grudnia przez Eurolot z myślą o narciarzach rejsy z Warszawy i Gdańska do Salzburga. Zastrzegałem, że dalsza podróż – już do samych stacji zimowych – jest, o ile w grę nie wchodzi wynajem taksówki, nieco kłopotliwa („Eurolotem do Salzburga… a potem na narty”, 4 grudnia b.r.). Ale oczywiście, jeśli komuś nie jest straszna jest komunikacja publiczna, a zwłaszcza przesiadki, to w Alpy się z salzburskiego lotniska dostanie.

Franca Kobenter z polskiego oddziału Austria.info przysłała mi precyzyjne rozkłady jazdy autobusów kursujących z lotniska w Salzburgu na tamtejszy dworzec kolejowy, a potem połączeń kolejowych z, na przykład, tak popularnymi ośrodkami zimowymi jak Schladming (w lutym odbędą się tam alpejskie mistrzostwa świata!), Bad Gastein czy Kitzbühel.

Jeśli ktoś zatem przyleci z Warszawy do Salzburga o godzinie 13.20, to ma możliwość jeszcze tego samego dnia znaleźć się w swoim hotelu czy apartamencie w tych miejscowościach.

Gorzej mają podróżujący z Trójmiasta – ich samolot ląduje bowiem w Salzburgu po godzinie 19, a wtedy pociągów już nie ma (wyjątkiem jest kierunek Bad Gastein, do którego pociąg odchodzi z Salzburga o godzinie 20.12 – ale też trudno się spodziewać, że uda się nań zdążyć z lotniska). Pozostaje przenocować w Salzburgu (co skądinąd warte jest polecenia, bo to miasto rzadkiej urody) i ruszyć w góry następnego dnia.

Z Salzburga do stacji zimowych Salzburger Land i Tyrolu kursują też oczywiście kursowe autobusy dalekobieżne . Aby skorzystać z tego wariantu również trzeba jednak często najpierw spędzić w mieście noc.

Okazuje się za to, że z lotniska im. Mozarta można dojechać bezpośrednim autobusem do Zell am See-Kaprun (za 12, 5 euro). Tyle że także dotyczy to tylko podróżnych z Warszawy, bo ostatni autobus odjeżdża o 16.56. Narciarze przylatujący z wybrzeża będą musieli jechać najpierw autobusem, a potem pociągiem (choć i oni zdążą do celu przed północą).

Tak czy tak, podróż najlepiej zaplanować w oparciu o stronę internetową najlepszego portalu tyczącego komunikacji publicznej w Austrii SCOTTY (wersja angielska). Warto przy tym pamiętać, że Nowy Rok oznaczał będzie bez wątpienia zmiany niektórych rozkładów jazdy (co SCOTTY już uwzględnia w stosownych zakładkach).

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php