Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

15.10.2012
poniedziałek

Słowacy od Kasprowego na polskiej giełdzie

15 października 2012, poniedziałek,

Słowacka spółka Tatry Mountain Resorts, która chce wziąć udział w prywatyzacji Polskich Kolei Linowych, weszła właśnie na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych. Skutki debiutu będą wielorakie.

TMR jest strategicznym udziałowcem w polsko-słowackim konsorcjum „Nasze Góry Wspólna Sprawa”, zawiązanym z gminami Krynica, Szczawnica, Zawoja i Czernichów. Zamierza ono kupić m.in. kolejki na Kasprowy Wierch, Gubałówkę, Górę Żar i Górę Parkową.

Prezes TMR Bohus Hlavaty nie kryje, że wejście na GPW jest kolejnym krokiem, by pokazać Polakom i polskim władzom przejrzystość interesów jego firmy: „Obecnie 35 proc. klientów TMR to  Polacy. Dlatego naturalną rzeczą było wejście na giełdę w Warszawie, która jest największa w Europie Środkowej. To dowód maksymalnej transparentności naszych interesów. Ale chcemy też, by Polacy mogli poczuć się faktycznymi właścicielami swojego kawałka Tatr i mieli wpływ na ich rozwój”.

Argumentem ma być m.in. to, że TMR dotychczas zainwestowała w tatrzańską infrastrukturę ok. 150 mln euro. Do Tatry Mountain Resorts należy dziś 11 hoteli oraz wyciągi, instalacje dośnieżające, parkingi i wiele restauracji w Tatrzańskiej  Łomnicy, Szczyrbskim Plesie, Starym Smokowcu i Jasnej – czyli na Chopoku. TMR ma też udziały w największym ośrodku narciarskim w Czechach – Spindlerowym Młynie. W sumie jest to blisko 93 km tras zjazdowych oraz ponad 60 kolejek i wyciągów narciarskich. Własnością TMR jest również ciągle rozbudowany Aquapark Tatralandia w Liptowskim Mikulaszu (między listopad em 2011 a sierpniem 2012 odwiedziło go 1,3 miliona turystów).

Słowacy od miesięcy deklarują chęć zakupu majątku Polskich Kolei Linowych. Decyzja w sprawie terminu ich prywatyzacji była jednak wielokrotnie – ostatnio praktycznie co miesiąc – przekładana. Teraz Polskie Koleje Państwowe, do których należy PKL, mówią o listopadzie b.r. Pojawiły się też oskarżenia – m.in. ze strony polityków Prawa i Sprawiedliwości – że sam pomysł to wyprzedawanie dobra narodowego o charakterze przestępczym. A posłowie Solidarnej Polski zaalarmowali nawet nie tylko prokuraturę, ale i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Tyle że równocześnie zamiar startu w przetargu zgłosiły rodzime grupy biznesowe: spółka samorządowa z Podhala Polskie Koleje Górskie oraz grupa inwestycyjna kierowana przez ex-burmistrza Zakopanego Adama Bachledę-Curusia. (Pisałem o tym wielokrotnie – ostatnio w nocie „Góral Słowak – dwa bratanki”, 6 września b.r.).

TMR nie kryje zdumienia – a raczej irytacji – polityczno-biznesowymi zawirowaniami wokół prywatyzacji PKL. Wszak plany te zostały ogłoszone dwa lata temu. Dlatego spółka sugeruje, że w razie braku możliwości inwestowania na rynku polskim, wejdzie na teren Austrii.

Na razie jednak wciąż planuje zbudować silny klaster turystyczny w oparciu o ośrodki na Słowacji, Czechach i Polsce, a dopiero potem przejęcie ośrodków na terenie Austrii. Ostatnio Słowacy zaproponowali jedną kartę turystyczną dla ośrodków w Polsce, na Słowacji i w Czechach. Latem obejmowałaby ona m.in. spływ Dunajcem, zwiedzanie Wieliczki, Zakopanego i Krakowa, kąpiele w basenach termalnych w Besenowej, Oravicach czy Tatralandii.

W zimie klaster zarządzałby ośrodkami z ok. 150 km tras narciarskich. Goście – głównie z Europy środkowo-wschodniej – w ramach jednego sezonowego skipassu mogliby korzystać z kilkunastu ośrodków, a równocześnie zbierać punkty, które przekładałby się na zniżki w hotelach, darmowe wejścia dla Aquaparku czy bilety do muzeów i teatrów – m.in. w Krakowie.

Z kolei ci, którzy zdecydują się kupić udziały Tatry Mountain Resorts na giełdzie warszawskiej mogliby stać się tzw. rezydentami Tatr. W rezultacie korzystaliby z karnetów na wszystkie ośrodki, atrakcyjnych pobytów w hotelach spółki i licznych atrakcyjnych pakietów usługowych dostępnych tylko dla udziałowców klastra. Dostawaliby też oczywiście ewentualną dywidendę. A, tytułem przykładu, w roku 2010/2011 TMR przeznaczył na nią 6,4 mln euro. Z kolei w tym roku spółka chce przeznaczyć na nią 70 proc. wypracowanego zysku netto, który – po dziewięciu miesiącach roku obrotowego 2011/2012 (zaczyna się on w listopadzie) – sięga 7,1 mln euro.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »
  1. Wygląda na to Drodzy Górale, że jednak zostaniecie złożeni na ołtarzu „Olimpiady w Zakopanem”. A przynajmniej wasze działki, które będą komuś potrzebne gdy mu się zamarzy ekskluzywny wyciąg. Marzenie o wyciągu będzie wkrótce głosami PO „celem publicznym”.
    To taki mały chichot historii – los was ukarał za to, że w 1918 wasi dziadowie zdradzili Cesarza w Wiedniu i woleli carską Warszawę – teraz z warszawy przyjdzie „nagroda”. Jak w Biblii: kara spadnie na synów i wnuki.
    Może Krzeptowski nie był takim głupcem tworząc Goralenvolk tylko widział w stolycy coś czego wy nie dostrzegacie…..

  2. Plany Słowaków są piekne, ale w polskiej rzeczywistości, kiedy PiSlamiści wmieszali sie do sprawy nie wierze w powodzenie.
    Na miejscu Słowaków odpuscił bym ten przetarg, poczekał aż zwycięzca za 2-3 lata padnie, a potem odkupił bym wszystko za bezcen.
    Mam prosbę do Pana Krzysztofa.
    Kręcimy sie ciagle wokół Zakopanego, ale Tatry nie są jedynymi górami w Polsce. Może by coś napisać o zmianach na Pilsku, ośrodek kupiła firma zarządzajaca Zagroniem w Istebnej, w Szczyrku po latach przepychanek nastepują zmiany. Gdyby Pan „zasiegnął języka” i opisał sytuację w tych ośrodkach. Poza ty mamy Karkonosze (Zieleniec), czy zupełnie nieznane Bieszczady.
    Pozdrawiam.

  3. Panie Andrzeju, spróbuję się czegoś dowiedzieć. Nie dalej jak wczoraj rozmawiałem o Pilsku z jednym z wywodzących się z tamtej okolicy świetnych narciarzy i mówił, że w tym sezonie raczej z żadnymi znaczącymi inwestycjami nowi właściciele nie zdążą, ale miejsce jest oczywiście bardzo obiecujące.
    A niedawno pisałem o zmianach w Myślnicach oraz w Lubomierzu i Koninkach (Gorce).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. mieszkam na Podhalu – może jestem głupia- ale nie rozumiem dlaczego „przemysł turystyczny” Podhala ma byc przejęty przez Slowakow. Poza nieco ksenofobicznymi i tepymi zakopianami – nie dopuszczajacymi do budowy przyzwoitej „zakopianki” – ludzie z Białki czy Bukowiny włozyli mnostwo wysilku by zbudowac świetne osrodki – i nie mam złudzen że nie utrzymaja sie w konkurencji ze Słowakami. Byłby to cios ,po którym ludzie ostatecznie straciliby wiare w Panstwo dbające o swych obywateli .Czym gorszy jest Bachleda od Slowaka ? może powoli – ale jednak- czy nie możemy dorównac Slowakom ?

  6. faraday
    17 października o godz. 12:38
    ” Byłby to cios ,po którym ludzie ostatecznie straciliby wiare w Panstwo dbające o swych obywateli ”

    Przepraszam, ale nie rozumię. Czy panstwo ma mieszkańców np. Bialki chronić przed konkurencją. Czy panstwo ma uczyć mieszkanców Podhala jak prowadzić działalność gospodarczą?
    PRL, w którym to wlaśnie państwo dbalo o pomarańcze na Święta Bożego Narodzenia i zaspokajalo inne potrzeby spoleczne, dawało pracę itp. skonczył się 23 lata temu.
    trzeba brać sie do rzetelnej , solidnej pracy, a nie czekać aż mityczne państwo da to i to i jeszce to.

  7. Faraday-nie znam ani 1 kolejki panstwowej w Alpach.Nikt w Zach.Europie nie zwaza na to czyj kapital i kto nim rzadzi.Myslenie nacjonalistycznie = debilizmowi.Np.1z2 szefow Deutsche Bank jest Hindus-nie badz raz Polka :sprawdz to nim znowu cos durnego napiszesz!

  8. @Luap
    18 października o godz. 10:01

    Nie opowiadaj głupot o Deutsche Banku. Zajrzyj na stronę DB i sprawdź skład Rady Nadzorczej i Zarządu i zobacz jaki jest tam procent (promil) nie-Niemców.

  9. Luap ma rację.
    Myślenie nacjonalistyczne w gospodarce nie ma większego sensu.

    Przez ostatnich 10 lat prezesem zarządu DB (CEO) był Szwajcar, od tego roku są dwaj prezesi (Co-CEO) – Hindus i Niemiec.
    CEO największego szwajcarskiego koncernu Nestle jest Belg, a prezesem rady nadzorczej – Austriak. I nikomu to nie przeszkadza.

    Czy nie możemy dorównać Słowakom?
    Pewnie, że możemy. Może na początek zatrudnijmy paru dobrych menedżerów spoza własnego podhalańskiego skłóconego grajdołka. Choćby Słowaków, aby daleko nie szukać.
    Zatrudnienie obcokrajowca nie oznacza oddania pola obcemu kapitałowi. A ten niech się najpierw zgromadzi na własnym terenie jako spółka akcyjna albo wspólnota gmin…

css.php