Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

7.07.2011
czwartek

Pyeongchang górą (nad Alpami!)

7 lipca 2011, czwartek,

Zimowe igrzyska 2018 odbędą się w południowokoreańskim Pyeongchang – zdecydował właśnie Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Znamienne, że wśród pokonanych konkurentów znowu są światowej sławy alpejskie stacje narciarskie. Na dodatek staje się to powoli regułą – wszak najbliższa zimowa olimpiada 2014 odbędzie się w Soczi, kurorcie wprawdzie znanym, ale raczej jako letnio-plażowy.

Konkurentami Pyeongchang były bowiem Monachium (czyli w praktyce Garmisch-Partenkirchen) i Annecy (a więc La Plagne i słynne Chamonix Mont Blanc – bo tam, oprócz Annecy, miały być rozgrywane zawody).

W obu stacjach już teraz jest świetna infrastruktura. W Ga-Pa, przykładowo, w lutym rozegrano alpejskie mistrzostwa świata, na użytek których gruntowanie przebudowano słynną trasę zjazdową Kandahar (niektórzy zawodnicy narzekali jednak, że stała się już zbyt niebezpieczna). Gdy wiosną byłem kilka dni w samym Monachium, na terenie wioski olimpijskiej letnich igrzysk 1972 co rusz natykałem się na place budowy: powstawało tam choćby – m.in. właśnie z myślą o igrzyskach – nowoczesne lodowisko.

Stolica Bawarii intensywnie promowała się jako ewentualny gospodarz zimowych igrzysk. Już na lotnisku gości witały pomysłowe reklamy (na taśmociągach dowożących bagaże ustawiono szklane imitacje walizek wypełnionych a to łyżwami, a to goglami, a to narciarskimi butami). W gazetach co rusz pojawiały się specjalne „olimpijskie” dodatki pełne m.in. wywiadów ze słynną swego czasu i seksowną NRD-owską łyżwiarką figurową Katariną Witt, która zgodziła się być ambasadorem Monachium w walce o igrzyska. Miasto chwaliło się też propagowaniem zimowych dyscyplin poprzez urządzanie zawodów w skokach i w slalomie na skoczni i sztucznym stoku wybudowanych niemal w samym centrum metropolii (właśnie w byłej wiosce olimpijskiej).

Slalom w środku miasta to zresztą coraz modniejsza formuła – tak rozgrywane zawody od poprzedniego roku weszły m.in. do kalendarza FIS i objęte normalną punktacją. Skądinąd w tym sezonie właśnie na stoku w Parku Olimpijskim w Monachium odbędzie się noworoczny slalom Pucharu Świata.

Zwycięstwo koreańskiego Pyeongchang dowodzi jednego: że o honor bycia gospodarzem igrzysk olimpijskich mogą teraz skutecznie walczyć mniej znane w sportowym świecie miejscowości. Może nawet Zakopane :).

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Ciekawe. Bylem na wycieczce w Polnocnej Korei. Wycieczka poruszala sie wyznaczona trasa (Tourist Road) na ktora tubylcy nie mieli wstepu, stale otoczona kordonem „opiekunow” z wyraznym zakazem rozmow z nimi.
    Na granicy trzeba bylo zdeponowac telefony komorkowe i teleobiektywy.
    Jedzenie bylo naprawde kiepskie, albo go nie bylo.
    Zupelnie nie wyobrazam sobie jak w takich warunkach mozna zorganizowac miedzynarodowa impreze.

  2. Monachium przegralo tylko tym ze najblizsze zimowe igrzyska olimpijskie odbeda sie w Soczi (Rosja) Europa i zazwyczaj IOC nie przyznaje igrzysk dwa razy po rzad dla tego samego kontynentu, a Koreanczycy startowali juz poraz trzeci … poza tym za Pyeongchang stal murem Samsung … jeden z glownych sponsorow IOC.
    Mysle, ze Monachium ma jak najlepsze szanse na zimowa olimpiade w 2022 🙂

  3. Szczęśliwie Pyeongchang leży w Korei Południowej. Choć faktycznie, pojawiły się już pomysły, by współgospodarzem olimpiady uczynić północnokoreański reżim Kim Dzong Ila. Gest taki służyłby chyba jednak bardziej legitymizacji tyrana niż osłabieniu jego władzy i terroru.

css.php