Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

23.03.2010
wtorek

Kasina to Justyna, ale…

23 marca 2010, wtorek,

… też całkiem przyzwoita trasa zjazdowa. Bo wprawdzie położona w Małopolsce Kasina Wielka słynie dziś głównie z Justyny Kowalczyk, medalistki olimpijskiej i triumfatorki Pucharu Świata w biegach narciarskich, to jest również interesującym miejscem dla miłośników narciarstwa alpejskiego i snowboardu. A w najbliższy piątek stanie się areną otwartych dla wszystkich zawodów o Puchar Wójta Gminy Mszana Dolna. Wszystko dla popularyzacji zdrowego stylu życia i narciarstwa – każdego rodzaju i w każdym wydaniu.

Nie bez powodu właśnie na stokach górującej nad Kasiną Śnieżnicy (1006 m n.p.m.) przez lata zajęcia z narciarstwa alpejskiego odbywali studenci krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Sam także parę lat jeździłem na zimowe ferie do Kasiny (od Krakowa dzieli ją ok. 70 km; niegdyś docierał tu też pociąg, z którego wysiadało się u stóp Śnieżnicy). Nie zapomnę zarówno samych zjazdów (m.in. między drzewami w tamtejszym lesie), ale też tzw. oskubin u goszczących nas gospodarzy – z opowieściami o okolicznych akcjach partyzanckich w czasie II wojny światowej i tuż po niej oraz z wyśmienitym gęsim pasztetem zapijanym bimbrem „od szwagra”.

 Śnieżnica

Wówczas trasę na zachodnim zboczu Śnieżnicy obsługiwał wyciąg orczykowy (dość stromy i bodaj najdłuższy wtedy w Polsce, więc trzeba było mieć nie lada kondycję, by korzystać z niego cały dzień). Naturalnie nie było mowy o żadnych ratrakach, więc szybko tworzyły się muldy i oblodzenia. Na dodatek w dużej części poprowadzonej leśną przecinką nartostrady jeździło się „na jedną nogę”, bo była ona nachylona nie tylko w linii spadku stoku, ale też nieco wszerz (na jego prawą stronę). Mimo to zwłaszcza w weekendy w kolejce do wyciągu trzeba było odstać swoje.

Od paru lat stacja narciarska Śnieżnica ma całkiem nowe oblicze. W 2007 roku wybudowano tam czteroosobową kolej krzesełkową o długości 1100 metrów i wydajności 2400 osób na godzinę. Wyjazd na stację górną (na wysokości 900 m n.p.m.) trwa niespełna 7 minut. Początkujący mogą korzystać również ze 120-metrowego wyciągu talerzykowego.

 Dolna stacja nowoczesnych krzesełek na Śnieżnicę

Stok (1400 metrów długości i 290 m różnicy poziomów) został wyprofilowany: nie ma już mowy o nabieraniu złych nawyków, a jednolite nachylenie (21 proc.) ułatwia jazdę początkującym. Może być już oczywiście sztucznie dośnieżony, a trasę przygotowują dwa ratraki. Jako że wciąż poprowadzona jest ona przez las krzesełka kursują nawet przy silnym wietrze, a śnieg zalega dłużej.

Nawet teraz – pomimo ocieplenia (4 stopnie powyżej zera) – na stoku w Kasinie jest go wciąż 90 cm.

Dlatego organizatorzy planowanych na piątek zawodów narciarskich „dla dzieci, młodzieży i dorosłych” są optymistami (szczegóły imprezy można znaleźć na stronie internetowej Stacji Narciarskiej Śnieżnica. Ryszard Fryc, prezes Beskidzkich Stacji Narciarskich napisał mi w poniedziałek wieczorem: „Mamy jeszcze sporo śniegu, tak że zawody nie są zagrożone. A dalej wszystko zależy od aury”. Oczywiście, jeśli znowu zacznie padać deszcz, warunki stać się mogą kiepskie. Na szczęście, wedle prognoz w tym tygodniu temperatury w nocy mają spaść poniżej zera. „Jest więc szansa na super szusowanie na Śnieżnicy” – przekonuje prezes. Także w najbliższy weekend.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »
  1. Dzien dobry. Bardzo sie cieze z istnienia tego blogu, choc rzadko tu zagladam. Na dzis dwa tematy. Po pierwsze, zapraszam do galerii fotografii z osrodkow Deer Valley, Park City, oraz Canyons w okolicy Salt Lake City, Utah. Najlepiej obejrzec jako „slide show”, bo wtedy fotografie dobrze wygladaja.
    http://picasaweb.google.com/WojtekSkulski/ParkCityUtah2010#
    .
    Po drugie, dzieki darmowej wypozyczalni nart Rossignol w osrodku Deer Valley odkrylem niezwykle zalety nart wygietych w przeciwna strone. Konkretnie, chodzi o narty Rossignol S3 Koopman. Pelna nazwa jest wazna, bo wsrod sprzedawcow panuje niejakie zamieszanie i niektorzy oferuja niewlasciwe narty pod nazwa S3. Wyjasniam: na konczacy sie sezon Rossignol wypuscil na rynek rodzine siedmiu typow nart typu „twin tip”, S1 do S7. Kazdy rodzaj ma numerek oraz nazwisko artysty, ktory zaprojektowal szate graficzna. Numerek latwo pomylic, ale jesli podamy nazwisko, to wiadomo, o ktory typ chodzi. Dwa modele (S3 oraz S7) maja tzw. rocker, czyli lekko uniesione przody i tyly. Model S7 jest bardzo szeroki, jak to zilustrowalem na zdjeciu w albumie. Tez swietne narty, ale przeznaczone glownie na bardzo gleboki puch, do ktorego wszyscy tesknimy, ale rzadko widujemy. Natomiast narty S3 sa naprawde uniwersalne w takim terenie, jaki przedstawilem w moim albumie. Jazda na tych nartach rozni sie na korzysc od jazdy na moich dotychczasowych Salomonach Hurricane do tego stopnia, ze po powrocie z Utah natychmiast kupilem narty S3 i wystawilem moje Hurricane’y na sprzedaz na Ebay.
    .
    Niech szanownych narciarzy nie myli szerokosc nart S3 i/lub podgiete tyly. To nie sa narty dla mlodziezy szlajajacej sie po rozmaitych poreczach czy innych miescach narciarskiej groteski. To sa narty dla powaznych narciarzy w srednim wieku, jak autor tej notatki. Prosze sobie obejrzec miejsca przedstawione w moim albumie. To wlasnie w takich miejscach narty S3 pozwola zjezdzac ze znacznie wieksza przyjemnoscia, niz znakomite narty poprzedniej generacji (Salomon Hurricane sa naprawde znakomite).
    .
    Pozdrawiam i zycze udanych zjazdow. — narciarz2

css.php