Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

3.03.2010
środa

Ekolodzy (znów) blokują

3 marca 2010, środa,

„Uzdrowisko jest zagrożone!” – alarmują ekolodzy ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i domagają się wstrzymania rozpoczętej właśnie budowy stacji narciarskiej nad górującym nad Piwniczną Kicarzu (704 m n.p.m.). Niedawno naciski tej samej organizacji doprowadziły do odłożenia przez Tatrzański Park Narodowy decyzji o udostępnieniu narciarzom i snowboardzistom części stoków w okolicy Kasprowego Wierchu (por. „Różne twarze Kasprowego”, 23 lutego 2010 r.)

Pomysł wybudowania na zachodnich stokach Kicarza ośrodka narciarskiego (w planach są dwa wyciągi, instalacje do zaśnieżania tras oraz zaplecze gastronomiczne) ma długą historię. Najpierw de facto blokowały go poprzednie władze Piwnicznej. Wiosną ub. roku zostały jednak odwołane w drodze referendum. Mieszkańcy zarzucali im m.in. niegospodarność. Nowa ekipa uznała, że sporty zimowe mogą być drugą – obok walorów uzdrowiskowych – szansą dla miasteczka. Za przykład podawały m.in. pobliską Wierchomlę oraz Krynicę. Stąd przychylność dla spółki Stacja Narciarska Kicarz.

Inwestorzy twierdzą, że przed rozpoczęciem prac przeprowadzili wszystkie wymagane badania i mają wszelkie niezbędne pozwolenia. Powołują się również na uzgodnienia z Popradzkim Parkiem Krajobrazowym. Dlatego zaczęli już wycinkę drzew. Chcą zdążyć z nią nim zacznie się okres lęgowy zwierząt. 

 Dolina Popradu i Kicarz (jeszcze przed rozpoczęciem wycinki drzew)

Ekolodzy żądają jednak, by prokuratura sprawdziła zasadność zgody na inwestycję. Lider Pracowni na rzecz Wszystkich Istot przekonuje w „Gazecie w Krakowie”, że stoki Kicarza leżą w tzw. strefie B ochrony uzdrowiska i obowiązuje tam całkowity zakaz wycinania drzew oraz prowadzenia prac powodujących niekorzystną zmianę stosunków wodnych.

Inwestycji obawia się również Zakład Butelkowania Naturalnej Wody Mineralnej „Piwniczanka”. Przywołuje ostrzeżenia naukowców, wedle których wycinka drzew i prace ziemne na stokach góry mogą doprowadzić do ucieczki dwutlenku węgla i pogorszenia jakości wód mineralnych, których źródła położone są właśnie u podnóża Kicarza. Ponadto, jeśli armatki śnieżne będą zaopatrywane wodą z Popradu, to zanieczyszczenia z rzeki mogą trafić do źródeł. Słynną „Piwniczankę” mogą też brudzić substancje chemiczne używane przy sztucznym naśnieżaniu.

Ministerstwo Zdrowia, które nadzoruje uzdrowiska, przyznaje, że inwestor nie przedstawił ekspertyzy hydrogeologicznej dotyczącej oddziaływania planowanych tras narciarskich. A dopiero ona pozwoliłaby wykluczyć wpływ inwestycji na stan wód leczniczych.

Przeciwnicy budowy stacji podnoszą wreszcie, że niedaleko Piwnicznej są znacznie większe stacja zimowe w Wierchomli i Krynicy, na tle których kompleks na Kicarzu nie będzie się niczym wyróżniać. Autem Piwnicznej są za to jej unikalne wody mineralne. Ich utrata byłaby w dłuższej perspektywie dużo większą stratą dla uzdrowiska niż ewentualny zysk ze sportów zimowych – mówią jednym głosem w lokalnych mediach ekolodzy i przedstawiciele „Piwniczanki”.

Inwestorzy odpowiadają, że na stoku zainstalowane będą dreny odprowadzające wodę z powrotem do Popradu, więc źródłom nic nie grozi. Zarzuty ekologów uważają więc za „mocno wydumane”. Zastanawiają się też, dlaczego protesty pojawiły się w chwili, kiedy na inwestycje wydali już kilkanaście milionów.

Sprawę zbadać ma teraz wojewoda małopolski.

I dobrze, bo sprawa Kicarza nie jest tak jednoznaczna, jak Kasprowego Wierchu, gdzie sprzeciw ekologów wydaje się być kompletnie nieuzadniony (wszak nawet fachowcy z Tatrzańskiego Parku Narodowego wykluczyli negatywne skutki udostępnienia jego okolic miłośnikom jazdy poza trasami).

.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 0

Dodaj komentarz »
  1. Rozne Wajtraki nie tylko z GW, maja splendor, kase, wladze i sa calkowicie bezkarni. Zyja na nasz rachunek majac nas ….

    Tak jak ze sprawa Augustowa.
    Zaden z tych „obroncow” nie zamieszkal tam z rodzina ale kablowali na Polske gdzie sie tylko dalo.

    A ludzie w Agustowie jak gineli tak gina.

  2. Wierchomla i Krynica narzekają na brak odpowiedniej ilości narciarzy , po co mają się jeszcze dzielić nimi z Piwniczną . Jaki to problem wynająć EKO TERRORYSTÓW

  3. Dzięki tym eko terrorystom oprotestowujących wszystko co im przyjdzie do tych pustych głów hamuje rozwój Polski.cholery żeby jakiś zapyziały prokuratorek decydował o tym czy dana inwestycja może być zrealizowana, czy nie.

  4. Zdziwiło mnie jedno zdanie, odnośnie śnieżenia i używanych do tego „substancji chemicznych”. Do wytwarzania szcztucznego śniegu, wystarczająca jest woda i sprężone powietrze. Owszem, stosuje się na świecie dodatek w postaci specjalnego białka, ale jest ono bardzo drogie i stosowane tylko wtedy, gdy jest mały mróz, rzędu -2 stopni. Więc przy takich mrozach jak np. tej zimy, zastosowanie takowego jest zbędne! Bo po co wyrzucać niepotrzebnie kasę!

css.php