Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta W śniegu i po śniegu - Krzysztofa Burnetki zimowy styl życia, czyli góry, narty, deska… i cała reszta

7.01.2010
czwartek

Może większy Kasprowy!

7 stycznia 2010, czwartek,

Zgodnie z zapowiedziami, dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego chce w najbliższych dniach rozpocząć konsultacje w sprawie udostępnienia narciarzom i snowboardzistom większych niż dotąd połaci stoków w rejonie Kasprowego Wierchu.

Już jesienią ub. roku w wywiadzie dla „NTN Snow & More Magazine” przedstawiciele TPN  przychylnie odnieśli się do idei stworzenia tam tzw. Drugiej Strefy – enklawy dla miłośników jazdy terenowej (poza przygotowanymi przez ratraki trasami). Kiedy naczelny „NTN” Tomek Kurdziel ponowił postulat, by objęła ona teren Beskidu, Pośredniego Goryczkowego i Świński Kocioł, dyrektor Parku Paweł Skawiński przyznał, że w TPN trwa dyskusja na ten temat: „Jesteśmy gotowi oddać trochę pola, bo przecież nie jesteśmy ślepi – widzimy wyraźnie, że takie nieprzygotowane maszynowo tereny mogłyby stanowić nie lada atrakcję dla dobrych narciarzy. Dla wielu pokoleń narciarzy w Polsce Kasprowy ma niepowtarzalną wartość sentymentalną”.

Sporne jest jedynie, jaki obszar miałby zostać oddany miłośnikom jazdy off piste.
Przedstawiciele TPN potwierdzali, że w grę wchodzą stoki Beskidu i Pośredniego Goryczkowego. Nie wykluczali też Świńskiego Kotła, choć tu pojawiały się wątpliwości: już pod koniec marca i w kwietniu tokują tam cietrzewie – trzeba by więc w tym przypadku wytyczyć dodatkowe „ramy przestrzenne i czasowe”. W końcu więc Świński pozostanie zapewne zamknięty, a do dyspozycji miłośników jazdy w puchu będą przekazane ewentualnie strome stoki Beskidu (w kierunku dolnej stacji wyciągu w Kotle Gąsienicowym) oraz Pośredniego Goryczkowego (w kierunku dotychczasowej ratrakowanej trasy w Kotle Goryczkowym).

 Stoki Pośredniego Goryczkowego

Podsumowując: TPN proponuje stworzenie w rejonie Kasprowego Wierchu dwóch osobnych obszarów: Strefa Pierwsza objęłaby „tereny przygotowane maszynowo”, zaś Strefa Druga – obszar nieratrakowany, ale dostępny do jazdy. Byłby on oznaczony dobrze widocznymi, czarno-żółtymi tyczkami. Przedstawiciele Parku zastrzegają przy tym, że jeśli Druga Strefa zostanie wyznaczona, to jej granice będą nieprzekraczalne – a nierespektowanie ograniczeń karane będzie, jak dotąd, mandatami w wysokości 500 zł. Więcej: jeśli naruszanie restrykcji stanie się plagą, Park może zgodę na jazdę poza trasami w tym rejonie cofnąć. „Oczywiście te tereny nie zaspokoją apetytu ekstremalnych freeride’owców z Zakopanego, ale to naprawdę nieliczna grupka. Trochę ich szkoda, ale niewiele więcej w tej sprawie da się zrobić. Tatry są naprawdę unikatowe” – podkreślał w „NTN” dyr. Skawiński.

Wedle komunikatu zamieszczonego na stronie internetowej TPN, najprawdopodobniej już 11 stycznia zostanie tam ogłoszona analiza oddziaływania tego rodzaju przedsięwzięcia na obszar Natura 2000. Decyzja zapadnie po konsultacjach społecznych. Aby była pozytywna, zagłosuje chyba każdy, kto – łamiąc dotąd obowiązujące prawo – miał kiedyś szczęście zjechać w dziewiczym puchu z Beskidu czy Pośredniego (lub nawet do Świńskiego). Ja je miałem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. rozpadl mi sie moj stary poczciwy 12 letni alpinius. Szukam jakies kurtki do 1200 zl. Mozesz cos koledze polecic?

  2. Mój stary, poczciwy Alpinus też ma 12 lat i jeszcze dycha (choć nie wiem, czy oddycha, bo nawet najlepsze membrany z czasem tracą ponoć swoje właściwości – i to nawet jeśli pierze się je i impregnuje w odpowiednich płynach). Tyle że czasem ludzie w kolejkach i na wyciągach patrzą na mnie dziwnie – zimowa moda mocno się zmieniła, Sentyment (ileż stoków i góskich wichur w tej kurtce zaliczyłem…) oraz szacunek dla dobrych rozwiązań zastosowanych w samej kurtce (wentylacja pod pachami, fartuch przeciwśnieżny, dobre ściągacze itd.) robią swoje.
    Szczęśliwie dziś na rynku dobrych kurtek jest zatrzęsienie – i są w dość dobrych cenach, bo promocja goni promocję. Dopiero co dostałem z firmy Bergson maila, że do 14 stycznia ich kurtki outdoroowe są sprzedawane z 20 proc. zniżką – szczegóły na http://www.bergson.pl.
    Oczywiście dobór konkretnego modelu zależy głównie od tego, w jakich warunkach i do czego kurtki chcesz używać.
    A dla najpopularniejszego sposobu użytkowania (czyli zima w mieści, spacery z dziećmi lub/i psem i od czasu do czasu wyjazd na niekstremalne narty lub deskę) modele Bergsona w zupełności wystarczają. Moja żona kupiła przed minionym sezonem w krakowskim Polarsport bardzo użytecznie wyposażoną kurtkę Bergsona z membraną Supra-tex za promocyjne… 199 zł.
    Dla nieco bardziej wymagających polecałbym kurtki firmy Vaude (w Polsce dystrybuują je sklepy sieci Hi-Mountain, a w Krakowie ma też osobny salon) z membraną event, której parametry oddychalności są ponoć lepsze nawet od królującego dotąd Gore-texu. Katalogowo są drogie, ale też można trafić je w promocji. Wiosną topowy model kosztował nieco poniżej wyznaczonej przez Ciebie ceny – a miał wszystko, co potrzeba w każdych, nawet najcięższych zimowych warunkach.
    Z marek godny uwagi jest też stosunkowo tani Berghaus, North Face i oczywiście Mammut – tyle że ten akurat kosztuje więcej, choć w tym przypadku akurat wysoka cena jest zasadna. Nie warto natomiast przepłacać za odzież sygnowaną markami firm produkujących narty (w tym moje ukochane Rossignole) – zwykle jest to konfekcja do knajpy raczej niż do jazdy.
    Kurtkom najlepszych firm zachodnich w niczym nie ustępuje (zwłąszcza pod względem ułatwiających życie w górach rozwiązań w rodzaju kieszeni, wentylacji itd.) następca Alpinusa, czyli nasz Hi-Mountain – ale często okazuje się być niestety droższy. Wyjściem znowu jest szukanie promocji.

  3. Ha, tylko jak ktos jak ma 194 cm wzrostu. Z tego powodu na żadna promocje liczyc nie mogę, bo dużych rozmiarów sklepy raczej nie mają na stanie. Poza tym mierzone przeze mnie kurtki XXXL okazuja sie zwykle za małe….

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To faktycznie może być problem – wprawdzie dziś, dzięki wolnemu rynkowi i walce o klienta, jeśli jakiegoś rozmiaru nie ma w sklepie, to prawie zawsze sprzedwca może go zamówić u dystrybutrora, ale wtedy z uzyskaniem promocyjnej ceny może był kłopot. Choć z drugiej strony, czasem właśnie największe rozmiary gorzej „schodzą” i – sam jako rozmiar mniejszy z zazdrością patrzę często na wyprzedawna za bezcen kurtki czy polary dla olbrzymów.
    Co najważniejsze: trudno doradzić konkretny model, nie wiedząc, do jakich celów i w jakich warunkach ma być zwykle używany. W takiej sytuacji można najwyżej polecać sprawdzone marki.

  6. Mój stary alpinus – nadawał się na górskie wędrówki, do szusowania na nartach i na biegówki. Chodziłem w nich czasami do pracy.
    Teraz sprzedawca przekonuje, ze potrzebuje nie jednej ale trzy różne kurtki!

  7. Pingback: Blog narciarski Krzysztofa Burnetki » Archiwum bloga » Narciarze! Do konsultacji!

  8. Pingback: Blog narciarski Krzysztofa Burnetki » Archiwum bloga » Różne twarze Kasprowego

  9. Pingback: Blog narciarski Krzysztofa Burnetki » Archiwum bloga » Figa z (większego) Kasprowego

  10. Pingback: Blog narciarski Krzysztofa Burnetki » Archiwum bloga » Prywatny Kasprowy?

css.php