Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

3.03.2017
piątek

Plan na Zakopiankę

3 marca 2017, piątek,

Pomysł jest w sumie oczywisty i znany: goście zmierzający samochodami do Zakopanego mogliby zostawiać auta w Nowym Targu i ostatni odcinek podróży odbywać kursującym wahadłowo pociągiem.

„Naszym priorytetem jest usprawnienie komunikacji na Podhalu, dlatego rozpoczęliśmy opracowywanie koncepcji wahadłowego pociągu pomiędzy Nowym Targiem i Zakopanem. Chciałbym, żeby taki pociąg działał na podobnej zasadzie jak kolej aglomeracyjna” – zapowiedział właśnie na łamach krakowskiej „Gazety Wyborczej” marszałek małopolski Jacek Krupa. Inwestycja ma być zrealizowana wspólnie z samorządami.

Chodzi o odciążenie przynajmniej końcowego Zakopianki. Pokonanie 23 km z Nowego Targu do Zakopanego powinno trwać około 20 minut. Czasami jednak – w okresach świątecznych, podczas ferii czy tzw. długich weekendów – tworzą się tam gigantyczne, nawet i dwugodzinne, korki.

Jak informuje „Wyborcza”, pod koniec lutego w Szaflarach o szczegółach projektu dyskutowali samorządowy powiatów tatrzańskiego i nowotarskiego, przez tereny których mają przejeżdżać pociągi Kolei Małopolskich. Największe zadanie stoi przed władzami Nowego Targu i Zakopanego. W Nowym Targu kluczowa będzie renowacja byłego dworca kolejowego i jego okolic. Miasto przejęło ten dopiero w ubiegłym roku. Teraz czeka na decyzję o dofinansowaniu przedsięwzięcia – zwłaszcza że ma ono objąć nie tylko modernizację samego dworca, ale także budowę parkingu przesiadkowego i drogi dojazdowej.

Z kolei w Zakopanem głównym wyzwaniem będzie takie zorganizowanie lokalnego transportu zbiorowego, by pasażerowie po wyjściu z pociągu mogli wygodnie i szybko dotrzeć w pobliże hoteli i pensjonatów. Zbiega się to z podjętą już wcześniej strategią rozwiązywania problemów komunikacyjnych w mieście przez rozwój sieci autobusowej. Władze Zakopanego mają też nadzieję, że z połączenia kolejowego korzystaliby nie tylko turyści, ale i miejscowi: zwłaszcza ci, którzy codziennie kursują między obu miastami do pracy.

Zakłada się, że w ciągu doby między Nowym Targiem a Zakopanem (i z powrotem) pociągi kursować będą 15 razy. Nie wiadomo jeszcze, czy wahadłowe połączenia uruchomione zostaną tylko w czasie sezonu turystycznego czy też znajdą się w rozkładzie przez cały rok.

Pomysł dobrze ocenia też ekspert fundacji Pro Kolej Jakub Majewski. W komentarzu dla krakowskiej „Wyborczej” zastrzega jednak, że kluczowa będzie częstotliwość kursowania pociągów, bo nikt nie będzie chciał czekać dłużej niż godzinę na jego przyjazd. Potrzeba także dobrego zintegrowania kursów z innymi środkami transportu. Pomocny byłby wreszcie wspólny bilet na pociąg i komunikację miejską czy busy. Przestrzega też przed stosowaniem półśrodków: „Potrzeba dobrej koordynacji, by nie zepsuć pomysłu, robiąc coś na pół gwizdka”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. A pociągiem nie łaska? W głowach się ludziom poprzewracało.

  2. Błąd w rozumowaniu.
    Zupełnie nie uwzględniono konieczności budowy drugiego peronu we Włoszczowej a także dworca przy lotnisku. Przecież nie po to władza kupuje 8 odrzutowych na patyku żeby nimi nie latać na narty. No chyba, że na pas startowy dla VIP przerobiona zostanie zwolniona pusta droga zwana Krupówki. Tylko trzeba uważać żeby samoloty miały włączone syrenki bo znowu jakiś smarkacz pomyśli, że to choinka. A tak w ogóle to sprawa jest przedwczesna bo ciągle jeszcze nie wyszło Szydło z worka. Bo przecież nie zaplanowano jeszcze przedziału dla kota. Z obsługą.
    P.S. I po uwzględnieniu słusznych żądań czas podróży skróci się do 7 godzin raz na 3 dni.

  3. Już w latach siedemdziesiątych był pomysł wybudowania dużych parkingów w Buczkowicach i dowożenia narciarzy do Szczyrku autobusami.
    Rozważano również wybudowanie linii kolejowej z Bielska do Buczkowic.
    W czasach nowożytnych prekursorem była chyba Wisła.
    Tamtejsze stacje narciarske wspólnie z Kolejami Ślaskimi zorganizowały dowóz naciarzy ze Ślaska koleją i podwożenie na stok busami. Wszystko w ramach jednego biletu.
    @Vera
    Przepraszam bardzo, ale jak Pan wpis ma sie do tematu ?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Andrzejek
    A jak ma się poczucie humoru do jego braku?
    Poczucie humoru wynikające z faktów i doświadczeń.
    Przyjedź do Warsiawy i zobacz jak dzielnice mieszkalne zamienione zostały w pozbawione wegetacji pustynie (Szyszko to pestka w porównaniu) niemieszkalne przez „autostradowe usprawnienia komunikacyjne”. Dzięki temu ci, którzy dawniej mieli 6 km do pracy dzisiaj jeżdżą 26 km. PKB wzrasta.
    I zobacz jak przy wjeździe z Twojej Gierkówki mamy bardzo ostry i niewidoczny zakręt na autostradzie i na tym zakręcie 2 zjazdy i wjazdy a na dodatek zwężenie z 5 pasów do 2 co wymusza karkołomne manewry na drodze bo można walnąć w mur.
    A jak zobaczysz jeszcze parę innych podobnych hocków to może lepiej ocenisz jak bardzo mi się chce wierzyć w te bajki.
    P.S. A jak chcesz to mogę więcej przykładów. To czysty humor.

  6. Vera
    4 marca o godz. 10:05 235111
    Veruś , na tym blogu panuje niepisane prawo, że o polityce nie dyskutujemy, nawet w żartach.
    PS.
    w górach nie ma podzalu na prawice i lewicę. W ekstremalnych warunkach jest podzial na tych co przeżyli i na tych co nie dali rady przeżyć.
    A ja mam szwagra pisowca, i mimo znacznych róznic w poglądzie na politykę, razem wyjeżdżamy na narty, czy na wędrówki.
    Góry maja to do siebie, że łączą , a nie dzielą ludzi.

  7. Nie wiadomo jeszcze, czy wahadłowe połączenia uruchomione zostaną tylko w czasie sezonu turystycznego czy też znajdą się w rozkładzie przez cały rok.
    Co za dylematy?!
    W środę 30 grudnia 2015 utknęliśmy w Zakopanem w popołudniowym mega-korku wyjazdowym — w okresie owszem przedsylwestrowym, lecz prawie bezśnieżnym (armatki na niektórych stokach dopiero zaczynały „kurzyć”, miasto wyglądało na pół wymarłe w porównaniu z jego niektórymi stanami). — To była głównie kolejka „lokalsów” wyjeżdżających z pracy: rozładowała się już na wysokości Ustupu/Harendy, zupełnie rozluźniła na wysokości Zębu i Poronina. Więc o czym tu mowa?

    Pomocny byłby wreszcie wspólny bilet na pociąg i komunikację miejską czy busy
    Ejże, to nie będzie nagrody (za pozostawienie fury daleko w N. Targu zamiast tuż pod pensjonatem i taskanie klamotów przez jedną-dwie przesiadki) w postaci darmowego przejazdu za okazaniem (darmowego) wydruku z parkingu w N.T.? 😯
    …Zaiste, ćwierćśrodki…

    I teraz mamy Tatrzańską Łomnicę… Podjeżdżasz, owszem, nieco dalej, (patrząc z perspektywy Krakowa; z Gdańska czy Szczecina nie odczujesz), parkujesz pod dworcem, krzątasz się przy aucie, a tu parkingowy cię informuje, że tam, 500 m ku Smokowcom i w prawo są darmowe parkingi… tuż pod krzesełkami i gondolką…
    Kto nie lubi bazować w Słowacji – ma łatwy doskok z Białki, Bukowiny, Jurgowa (gdzie zresztą nartki też możliwe, do wyboru, bo dochodzi Bachledova) — niech się „wyrostek robaczkowy” wyludnia, w pełni sobie na to zasłużył! 🙂

css.php