Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

4.11.2015
środa

Kasprowy: renacjonalizacja czy reprywatyzacja

4 listopada 2015, środa,

Niewykluczone, że rządzący dziś pod Tatrami samorządowcy z PiS, pod hasłem „odzyskiwania kolejki linowej” na Kasprowy jako „narodowego majątku”, chcą zrealizować w końcu plan budowy dużego ośrodka narciarskiego – alarmuje w „Gazecie w Krakowie” Bartłomiej Kuraś, jeden z największych znawców zakopiańskich układów.

Okazuje się, że po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach zdominowane przez tę partię starostwo tatrzańskie wznowiło ofensywę dotyczącą statusu instalacji na Kasprowym Wierchu. Oto na ostatniej sesji powiatowej starosta Piotr Bąk z PiS oświadczył, że nie może być zgody na – jak to ujął – „uwłaszczenie się” Polskich Kolei Państwowych na Kasprowym Wierchu. „Nie dopuścimy do tej sytuacji. Mamy nadzieję, że również nowy minister infrastruktury zablokuje te działania PKP” – mówił starosta.

Piotr Bąk – jak relacjonuje Kuraś w komentarzu „Łakomy kąsek na Kasprowym Wierchu” – od dawna ma „sprecyzowany pogląd” na temat sytuacji na Kasprowym Wierchu. Swego czasu oceniał bowiem: „Państwo polskie postąpiło jak paser, pozwalając, by tereny położone w Tatrach, na terenie parku narodowego, przejęła firma zarejestrowana w Luksemburgu. Minister spraw wewnętrznych wydał swoją decyzję niezgodnie z obowiązującym prawem”.

Władze kolejek twierdzą, że mają podpisane umowy dzierżawy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, na terenie którego działają instalacje kolejkowe. Zapewniły też, że nie planują nowym inwestycji w Tatrach.

Dlaczego zatem starosta tatrzański wszczyna takie larum na Kasprowym Wierchu? – pyta dziennikarz „Gazety”. I odpowiada: „Wydaje się, że to przygotowywanie gruntu do unieważnienia prywatyzacji słynnej kolejki i jej »powrotu w polskie ręce«, co zapowiadali zgodnie w kampanii wyborczej zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i prezes Jarosław Kaczyński. Boję się, że to ręce, które będą chciały zaszkodzić przyrodzie w Tatrach”. Przypomina, że Piotr Bąk nie jest nową postacią na podtatrzańskiej scenie politycznej. Kiedy był zastępcą burmistrza Adama Bachledy-Curusia, a po jego ustąpieniu sam objął rządy w Zakopanem, to opowiadał się za stworzeniem w polskich Tatrach dużego ośrodka narciarskiego. Kiedy na przykład pojawił się plan przebicia tunelu pod Kasprowym Wierchem na Słowację, komentował: „Spotkamy się z dogmatami, bo trudno tu mówić o merytorycznej dyskusji z przeciwnikami takich koncepcji. (…) To będzie walka z tymi dogmatami. Niemniej jednak póki jestem w samorządzie, deklaruję swoją osobę i życzę powodzenia”.

Kuraś puentuje: „Trudno oprzeć się wrażeniu, że wywodzącym się z PiS najbardziej zażartym dziś przeciwnikom prywatyzacji kolejki na Kasprowy przez kapitał zagraniczny wcale nie chodzi o przyrodę. Kasprowy Wierch to łakomy kąsek dla podhalańskich samorządowców i biznesmenów, którzy pod hasłem »odzyskiwania kolejki linowej« mogą chcieć w końcu zrealizować plan budowy dużego ośrodka narciarskiego w Tatrach”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. Przykopanie Mierzeji Wiślane, tunel p[od Kasprowym, a może wybuduja sobie Schody do nieba.
    https://www.youtube.com/watch?v=XVwPntsRSyE
    i odejda po nich w niebyt.

  2. Taki ośrodek chętnie wybudowałby ten, który ją kupił, gdyby tylko państwo mu pozwoliło? – Mówimy o Tatrzańskim Parku Narodowym, więc w praktyce na ośrodek narciarski zgodzić się musiałby rząd. Ale obecny właściciel w jakimś celu kupił tę kolejkę i teraz jest monopolistą. To ja już bym wolał polskiego właściciela-monopolistę, przynajmniej dochody zostałyby na Podhalu.

    Proszę nie straszyć wypowiedziami niejakiego pana Piotra Bąka o tunelu pod Kasprowym na Słowację, bo to brzmi jak dowcipie: Czy Salcia może wyjść za Rothschilda? – Może, tylko jeszcze Rothschild powinien się zgodzić. Czy Autor wyobraża sobie zgodę Słowacji na zajeżdżenie przez polskie samochody Doliny Cichej, w sytuacji, gdy od lat nawet pieszy ruch turystyczny w Tatrach słowackich jest mocno ograniczany – od 1 listopada do końca maja zakaz wstępu na szlaki powyżej schronisk. Od ponad stu lat pojawiają się w Zakopanem co czas jakiś fantazyjne pomysły dróg bitych, szlaków kolejowych, kolejek zębatych etc. przez tatrzańskie przełęcze i nic z tego nie wyniknąć nie może. Na szczęście. Jedyny fantazyjny, zdawałoby się, pomysł sprzedaży kolejki linowej na Kasprowy zagranicznemu inwestorowi zdołał zrealizować rząd PO. To naprawdę duży „sukces”. Nawiasem mówiąc, czy Autor wyobraża sobie sprzedanie przez Słowację kolejki linowej na Łomnicę?

  3. Szczyt Kasprowego Wierchu już jest tak zabudowany, że nic nowego nie da się tam wcisnąć.

  4. Mauro Rossi
    5 listopada o godz. 12:15 234979
    Był inwestor znający sie na rzeczy, Słowacy z TMR, ale chciwi i pazerni górale byli przeciwni, bo mógłby wprowadzić standardy obowiązujące w krajach alpejskich. Dlatego bedąc gołodupcami założyli spółkę i za pieniądze funduszu, który jest głównym udziałowcem , kupili kolejkę.
    A cel każdego funduszu jest jaki ? Kupić i po czasie z zyskiem sprzedać.
    Prawdopodobnie PiS ułatwi mu to zadanie, odkupując kolejkę po cenie znacznie wyższej niż cena sprzedaży.
    To taka patriotyczna gospodarka i ekonomia.
    Dobrze góralom z Zakopanego, jeszcze należało by wybudować mur wokół tej wiochy i wprowadzić dla nich wizy.
    A TMR inwestuje w Szczyrku, gdzie zakupił dawny GON. I bardzo dobrze, będę miał blisko , żeby pojeździć na nartach w europejskich warunkach.
    Również z dojazdem do Szczyrku już nie ma problemów, droga S 69 prowadzi aż do Buczkowic, a to rzut kamieniem. W przeciwieństwie do Zakopanego, do którego ani wjechać, ani wyjechać nie można.

css.php