28.07.2011
czwartek

Awantura o długość

28 lipca 2011, czwartek,

Od sezonu 2012/2013 alpejski Puchar Świata może być rozgrywany wedle nowych reguł. Kiedy w minionym tygodniu FIS je ogłosiła, od razu pojawiły się ostre protesty – zarówno ze strony zawodników, jak czołowych producentów sprzętu narciarskiego.

Największa rewolucja dotyczyć ma slalomu giganta. Otóż – jak podaje portal NTN Snow & More – Guenter Hujara, dyrektor Pucharu Świata, naciska na zwiększenie długości nart używanych w tej konkurencji do minimum 195 cm (i promienia skrętu 40 m!) w przypadku panów oraz 188 cm (i radiusie co najmniej 35 m) u pań. W ostatnich sezonach długość gigantówek wynosiła odpowiednio 185 i 180 cm.

Zapewne dłuższe też będą narty do biegu zjazdowego (u mężczyzn co najmniej 218 cm – zamiast obecnych 215 cm, zaś u kobiet – 215 w miejsce 210 cm) oraz do supergiganta. Bez zmian pozostać mają jedynie długości nart do slalomu.

„Come back nie do lat 90-ych?” – pyta z nieskrywaną irytacją Tomasz Kurdziel, naczelny NTN i komentator zawodów alpejskich w telewizji Eurosport.

Protestują też niektórzy zawodnicy – ich przedstawiciel przy FIS, Kilian Albrecht, stwierdził: „Pomimo wielokrotnych obietnic, zostaliśmy oszukani i całkowicie – jak zwykle – pominięci w procesie tworzenia proponowanych zmian. Nowe przepisy stworzą ogromne zagrożenie dla zawodników, ale przecież my mamy tylko jeździć…”.

Z kolei przedstawiciele największych wytwórców sprzętu narciarskiego wystosowali wspólny protest, precyzyjnie kwestionujący sensowność planów FIS. Zarzucają działaczom, że nie przeprowadzili żadnych testów odnośnie skutków proponowanych zmian, podczas gdy doświadczenie wskazuje na to, że dłuższe narty z większym promieniem skrętu oznaczać będą siłą rzeczy wyższe prędkości, a zatem i dodatkowe ryzyko. Pod listem podpisali się m.in. szefowie tak renomowanych marek, jak Fischer, Head, Marker, Nordica, Rossignol i Stoeckli.

Bo choć oficjalne głosowanie nad proponowanymi zmianami odbędzie się we wrześniu podczas zjazdu Komisji Alpejskiej w Zurichu, to producenci sprzętu już teraz dostali wytyczne odnośnie parametrów nowych nart.

Skądinąd ciekawe, że propozycje FIS poparli niektórzy trenerzy. Przykładowo, legendarny Karl Frehsner skomentował obawy zawodników bez pardonu: „Oni mają zjeżdżać, a nie dyskutować. Jak się któryś boi, to niech zostanie na starcie!”.

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. “radiusie co najmniej 35 m”

    Boze drogi. Narty mają radius. A czy Pan nie ma wstydu?

  2. Szanowny Panie, tego terminu używa FIS chociażby właśnie w omawianym “Specifications for competition equipment”, który to dokument wywołał awanturę. Naturalnie, po polsku to brzmi nie najlepiej, nie chciałem jednak co pół zdania powtarzać zwrotu “promień skrętu”, zwłaszcza, że radius wszedł już do branżowego slangu. Niezmiennie pozdrawiam.

  3. Zaskakujące jest dla mnie, że Herr Hujara pozostaje niezmiennie na swoim stanowisku od lat, pomimo aroganckiej wręcz postawy względem zawodników. Po serii upadków wygładzono skoki na niektórych “epickich” trasach zjazdowych w taki sposób, że w zeszłym sezonie obyło się (o ile mnie pamięć nie myli) bez spektakularnych upadków kończących wielkie kariery. Wydawało mi się, jakby ustalona została w miarę akceptowalna równowaga między możliwościami zawodników, zastosowanym sprzętem oraz konfiguracją tras. Spodziewałem się stabilizacji wymogów sprzętowych, żeby nie trzeba było znowu niwelować progów. Benni Raich, coraz lepiej jeżdżący super-G, grzmiał swojego czasu, że po jaką cholerę zawodnicy mają pędzić 145km/h, skoro na ekranie TV nie widać różnicy między 110 a 150km/h? Wydłużenie nart przeczy tym oczekiwaniom.
    Zastanawiając się dlaczego akurat zmieniono parametry sprzętu w gigancie i zjeździe przychodzi do głowy (naturalnie!) następująca teoria spiskowa:
    Austriacy (wśród nich Herr Hujara) są rozczarowani miernymi wynikami swoich herosów w tych dwóch dyscyplinach: Walchoffer zakończył karierę, więc być może tym zaowdnikom, którzy ostali się w kadrze Austrii szybszy sprzęt wymagający solidniejszego przygotowania fizycznego daje przewagę? Zas w gigancie dłuższe narty o większym radiusie przegonią z czołówki filigranowych carvingowców pokroju Teda Ligety…? Ciekaw jestem, co na to powie np. Benni Raich (AUT), stylowo perfekcyjny, ale być może już trochę zmęczony seryjnie osiąganym 4-tym miejscem… W slalomie, gdzie Austriacy wiodą prym (Herbst, Pranger, Matt) zmian nie widać? Nic dziwnego… ;)
    Ten kij może mieć jednak dwa końce: silnych i dockonałych technicznie zawodników, którzy mogliby zyskać na szybszym sprzęcie nie brak i w innych ekipach: Cuche czy Janka (SUI) to chłopy co się zowie, to samo tyczy się Svindala (NOR).
    W zastosowaniu szybszego sprzętu w rywalizcji kobiet widzę jeszcze mniej sensu. Choć dziewczyny, które trenują w tych dniach głównie na Nowej Zelandii są zadowolone (Twitter&fb: Vonn, Mancuso, Gut). Nie widziałem, żeby komentowały zmiany sprzętowe, ale mogłem coś przeoczyć.
    Mam nadzieję, że decydenci ugną się pod naporem protestów i porzucą ten kolejny niemądry pomysł….

  4. Szanowny Panie Krzysztofie.
    Zapewne FIS publikuje swoje dokumenty w języku angielskim.Tak więc użycie słowa”radius” jest raczej zrozumiałe.Natomiast Pan pisze w języku polskim,publikuje w polskim czasopiśmie i używanie tego słowa w formie oryginalnej jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.Mówiąc mniej delkiatnie świadczy o nichlujności językowej i braku poszanowania swego ojczystego języka.
    Proszę mi wierzyć ,że używanie słowa “radius” zamiast promień skrętu nie wpływa na postrzeganie przez czytelnika Pana osoby jako fachowca.Wręcz przeciwnie wywołuje , delikatnie mówiąc niesmak i zażenowanie nad Pana “snobizmem językowym”.

    Mimo wszystko pozdrawiam.

    P.S. Nie jest Pan pierwszą i zapewne nie ostatnią ofiarą tej chorej mody.
    Jeden z dziennikarzy zamienił swojskiego bramkarza na “gol keepera” czego już nie potrafię zrozumieć.Zamienił jedno słowo na dwa ?
    Pan chociaż poszedł w drugą stronę .

  5. Przepraszam, że zacznę zupełnie nie na temat, ale zaintrygował tekst z ub. roku:
    http://narty.blog.polityka.pl/2010/11/15/pare-danych-o-liderze/
    a szczególnie źródło tych statystyk – pod tamtym tekstem zadałem więc pytanie, tu go ponawiam :)

    PS.
    Devil, przepraszam, ale skoro zarzucasz komuś niechlujność językową …to zacznij od siebie :)
    Główny problem to koszmarna interpunkcja i niechlujna pisownia
    …choć co do samego meritum zgadzam się z tobą – słowa “radius” w słowniku polskim (np. PWN) póki co nie ma :)

    PS2.
    Co do głównego tematu – pożyjemy, zobaczymy. Patrzę na te zmiany dość sceptycznie ale nie mam wyrobionej jednoznacznej opinii.
    Chyba nic nie jest jeszcze ostatecznie przesądzone, opór środowiska sportowego i producentów jest duży ale są wyjątki, jak ww. Bennie Raich.
    Tu są jakieś teksty, wypowiedzi ze szwajcarskiego portalu:
    http://www.skionline.ch/index.php?section=news&cmd=details&newsid=25572&teaserId=14
    http://www.skionline.ch/index.php?section=news&cmd=details&newsid=25536&teaserId=6

  6. Odpowiadam zatem:
    Żródłem tych akurat statystyk jest Austria.info.
    Co do radiusa: a czy w słowniku języka poskiego jest, na przykład, słowo “football”? POwtarzam: napisałęm “radius”, by co zdanie nie powtarzać zwrotu “promień skrętu”. Lecz dobrze: wobec masowych protestów obiecuję “radiusa” nie nadużywać.
    Zaś o ostatecznej decyzji FIS odnośnie długości zawodncizych (ale w praktyce nie tylko) nart, obiecuję tu powiadomić.

  7. That is understandable that cash makes people independent. But what to do if somebody doesn’t have money? The only one way is to try to get the loans and just short term loan.

css.php